Sensacyjne wieści dla fanów polskiej motoryzacji! Okazuje się, że Fabryka Samochodów Osobowych S.A. oraz polsko-kanadyjski projektant przemysłowy Arkadiusz Kaminski, założyciel i dyrektor generalny AK Motor International Corporation (siedziba firmy jest w Kanadzie), podpisały umowę regulującą przyszłość marki "Syrena".
W ramach umowy, FSO zachowuje historyczne prawa jako producent samochodów Syrena w przeszłości do oryginalnej marki FSO Syrena, zaś AK Motor uzyskało oficjalne i wyłączne prawa do rozwoju, wytwarzania i marketingu pojazdów AK Syrena.
Co to oznacza?
FSO potwierdza, że nie będzie korzystać z marki Syrena w przyszłości w związku z planowaną produkcją własnych nowych samochodów. Projekt AK Syrena pozwala na odbudowanie tej marki pod kierownictwem AK Motor.
- czytamy w komunikacie AK Motor International Corporation.
Arkadiusz Kaminski oświadczył, że
Krótko mówiąc legendarna Syrena wróci do nas jako konstrukcja zbudowana z wykorzystaniem dostępnych dziś rozwiązań i technologii innych producentów.
Na razie wiadomo, że firma AK Motor International Corporation pracuje nad pierwszym prototypem o nazwie AK Syrena Koncept 1 "Meluzyna"...
Na razie wiadomo, że firma AK Motor International Corporation pracuje nad pierwszym prototypem o nazwie AK Syrena Koncept 1 "Meluzyna". Z komunikatu wiadomo jedynie, że najbliższe miesiące przyniosą więcej informacji na temat tego pojazdu. Dziś tajemnicą pozostaje wygląd auta czy choćby krótka charakterystyka techniczna. Niewiadomą jest też data debiutu nowego wcielenia Syreny.
Szef AK Motor, Arkadiusz Kaminski podkreśla, że
Z wypowiedzi można domyślić się, że zamysłem Kaminskiego jest stworzenie Syreny, która spełni oczekiwania wielu kierowców - także tych za granicą.
- czytamy w komunikacie.
Przypominamy, że Syrena to pierwszy, powojenny 100-procentowo polski samochód. Marzenie w czasach PRL - kosztowała ponad 70 tys. zł - na tamte czasy to była ogromna suma. Jednak jej zakup nie był rzeczą niemożliwą do zrobienia. W 1957 roku, kiedy rozpoczęto produkcję, była hitem. W tym roku legendzie polskich dróg stuknęło 56 lat.