Dodatkowo, mężczyzna ma zapłacić tytułem zadośćuczynienia rodzicom nieżyjącego dziecka 200 tys. złotych. Dostał też zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 10 lat. Wyrok nie jest prawomocny.
Normalne życie szczęśliwej rodziny w jednej chwili przez szczeniackie i nieodpowiedzialne zachowanie oskarżonego stało się koszmarem - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Joanna Jurkiewicz.
Przemysław W. był wcześniej karany jako kierowca mandatami za przekroczenia szybkości.
- podkreśliła sędzia.
Podczas procesu Przemysław W. wyznał, że żałuje tego, co zrobił.
- powiedziała sędzia.
Rodzice 6-latka, którzy w wypadku doznali licznych złamań, leczą się do dziś.
- mówiła sędzia.
Do tragicznego wypadku doszło w Sylwestra 2011 r. w Straszynie (Pomorskie) na drodze wojewódzkiej nr 222. Kierujący autem alfa romeo 29-latek wpadł w poślizg i wjechał na chodnik uderzając od tyłu w spacerującą pięcioosobową rodzinę. Przemysław W. miał 0,4 promila alkoholu we krwi. Samochód jechał ok. 100 km/h, gdy dozwolona prędkość wynosiła 50 km/h.
W wyniku odniesionych obrażeń w szpitalu zmarł 6-letni chłopiec. Dwójka pozostałych dzieci, poza otarciami skóry, wyszła z wypadku bez szwanku.