Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak jelenie, dziki i zające zawyżają koszty budowy autostrad. Konflikt GDDKiA i ekologów wisi w powietzu

1 lutego 2017, 09:12
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zwierzyna przy drodze
Zwierzyna przy drodze/Shutterstock
GDDKiA przekonuje, że można stawiać mniej obiektów dla zwierząt. Ekolodzy protestują. Konflikt wisi w powietrzu.

– oburza się Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.Ekolog zapowiada, że jego organizacja będzie tropić ewentualne odejścia od wytycznych decyzji środowiskowych i się odwoływać – także do instytucji unijnych. – twierdzi Ślusarczyk.

A wszystko dlatego, że rząd szuka oszczędności. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB) szykuje optymalizację rządowego programu drogowego do 2023 r. Potrzeba jest pilna, bo do jego realizacji w całości brakuje ok. 50 mld zł. Jedno z rozwiązań to ograniczenie w projektowaniu przejść dla zwierząt.

– twierdzi Jan Krynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

– usłyszeliśmy od inżyniera zaangażowanego w program drogowy.

Wydatki na te obiekty to setki milionów złotych. Najdroższe są górne samodzielne przejścia dla zwierząt: średnio po 10 mln zł. Ale np. oddział małopolski GDDKiA zbudował dwa pomosty dla zwierząt nad autostradą A4 i linią PKP, z których każdy kosztował po 45 mln zł. Dolne przejście pod drogą to wydatek średnio 5 mln zł (ale np. na S8 między Wrocławiem i Łodzią znajdziemy takie za ponad 9 mln zł). Najtańsze są wydrążone w nasypach przepusty, na które wydać trzeba 200–300 tys. zł.

Ekolodzy podkreślają, że kraj krajowi nierówny, a Polska ma dużą liczbę gatunków żyjących dziko. A rzadsze budowanie przejść w przyszłości może doprowadzić do przerwania ciągłości szlaków migracyjnych zwierząt.

– twierdzi Rafał Muszczynko z Zielonego Mazowsza.

Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot przypomina, jak GDDKiA zmniejszyła zakres prac przy obiektach dla zwierząt na autostradzie A2 w rejonie Mińska Mazowieckiego. – – podkreśla Ślusarczyk.

Ten konflikt może być ostry. Bo Pracownia od lat wytyka GDDKiA błędy w projekcie S7 w rejonie Skarżyska, przez co trasa nie powstała. Ta organizacja była też zaangażowana w spór z Dyrekcją w Rospudzie.

Przejść dla zwierząt przez drogi GDDKiA w Polsce jest dziś ponad 4 tys. W krajach starej UE – w przeliczeniu na kilometr – mniej (Dyrekcja przyznaje jednak, że w niektórych krajach nowe przejścia są obecnie dobudowywane na istniejącej sieci).

W sprawie przejść MIB zleciło analizę Instytutowi Badawczemu Dróg i Mostów. – – wyjaśnia Szymon Huptyś, rzecznik MIB.

Nad drogą ekspresową S7 w rejonie wsi Powierz koło Nidzicy (to fragment trasy Warszawa – Gdańsk) powstaje prawie stumetrowe przejście dla zwierząt. Będzie jednym z największych w Polsce. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) twierdzi, że przy tej budowie udało się jej zejść z kosztów dzięki zmianie technologii. Ten „most dla mamutów” i tak będzie jednak kosztował ponad 13 mln zł. Wpisuje się on w polskie realia budowlane, w których wydatki środowiskowe (w tym na przejścia dla zwierząt) stanowią 30 proc. kosztów inwestycji drogowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj