Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwóch tajemniczych Polaków kupiło sobie po bestii Forda. Jedna sztuka za ponad 2,3 mln zł [Mamy ZDJĘCIA]

24 listopada 2017, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ford GT
Ford GT/dziennik.pl
Ford GT trafi nad Wisłę. Amerykański producent przyjął aplikacje dwóch Polaków i zostali oni wyselekcjonowani spośród 6,5 tys. osób zainteresowanych zakupem tego auta. Samochód kosztuje ponad 2,3 mln zł.     

Wszystko zaczęło się ponad 50 lat temu. W 1966 roku - trzy fordy GT40, jeden za drugim minęły metę 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Tym sposobem amerykański koncern przerwał pasmo sukcesów Ferrari w tej imprezie i nie oddał tronu przez kolejne trzy lata. Na początku XXI wieku ford GT powrócił - był napompowaną wersją zwycięscy z Le Mans.

Ford GT pierwszy raz w Polsce

Ale dopiero pokazana w 2015 roku trzecia generacja legendarnego modelu wstrząsnęła światem motoryzacji. Ford wyczarował współczesnego GT niczym królika z kapelusza. To była petarda. Równie piorunujące wrażenie zrobił jeden z egzemplarzy tego auta specjalnie sprowadzony na IX edycję Ogólnopolskich Targów Motoryzacyjnych i Biznesowych - Fleet Market 2017 zorganizowanych w Warszawie. Samochód pojawił się w Polsce po raz pierwszy i zwabił tłumy. Co w nim tak niezwykłego?

Nowy Ford GT miał być produkowany przez dwa lata i to w limitowanej liczbie 500 sztuk. Jednak zainteresowanie, jakie wywołał przeszło najśmielsze oczekiwania chyba nawet samego koncernu - tylko w ciągu jednego miesiąca chęć kupna GT zgłosiło niemal 11 tys. osób, a przeszło 6,5 tys. wypełniło kompletny formularz zamówienia. Przedstawiciele firmy przyznają, że ugięli się pod naciskiem ogromnej góry listów od zainteresowanych kierowców i dlatego przedłużyli produkcję o kolejne dwa lata. Łącznie ma powstać 1000 sztuk modelu GT. A o tym, kto dostąpi zaszczytu kupna tego auta decydowała centrala Forda. 

10604746-ford-gt.jpg
Ford GT

Ponad 2,3 mln zł za GT? Dwóch Polaków powiedziało "TAK"

I jak się dowiedzieliśmy dwa egzemplarze trafią do Polski. Każdy z tajemniczych nabywców, których wniosek o zakup modelu GT został rozpatrzony pozytywnie, zapłacił za swój nowy samochód po ok. 550 tys. euro (po przeliczeniu ponad 2,3 mln zł). Proces zakupu przypominał urządzanie luksusowego apartamentu - do obu klientów Ford Performance dostarczył specjalny zestaw składający się z ośmiu próbek lakierów na miniaturowych modelach GT, materiałów wykończeniowych oraz felg. Kupujący mogli też dobrać kolor klocków hamulcowych i nawiązujące do wyścigów pasy, przebiegające przez długość nadwozia. Wszystko po to by przyszły właściciel sam skonfigurował wymarzony egzemplarz do produkcji.

10605002-ford-gt.jpg
Ford GT

Na co może liczyć dwóch Polaków, których zamówienie zaakceptował Ford? Sercem nowego GT jest podwójnie doładowane 3,5-litrowe V6 o mocy 656 KM (745 Nm). Jednostkę, wzorem legendarnego poprzednika i jak przystało na supersamochód, zamocowano centralnie. Moc jest przenoszona na tylną oś za pośrednictwem dwusprzęgłowego 7-biegowego automatu. Hamulce? Ceramiczne, dodatkowo wspiera je stający dęba tylny spoiler.

10604874-ford-gt.jpg
Ford GT

Konstrukcja nowego GT została wykonana z włókna węglowego. W efekcie jeśli wierzyć słowom inżynierów, udało się uzyskać niską masę własną auta (1385 kg), a mniejsza waga to lepsze osiągi i zachowanie na drodze. Co więcej - producent twierdzi, że nowy GT ma jeden z najlepszych stosunków mocy do masy. Sprint od zera do 100 km/h trwa ok. 3 sekund. Prędkość maksymalna 348 km/h.

10604842-ford-gt.jpg
Ford GT

Polak, który zaprojektował Forda GT

W przeciwieństwie do poprzednika do środka wpuszczają drzwi unoszone do góry a nie zachodzące na dach. A po przeciśnięciu się przez szeroki próg kierowcę wita wnętrze zaprojektowane przez Adama Bazydło. Polski stylista przeszedł do Forda z Peugeota i właśnie jego pierwszym zleceniem w amerykańskiej firmie był model GT.

10604938-ford-gt.jpg
Ford GT

Kabina GT to kokpit auta wyścigowego. Z wnętrzem fiesty nie ma nic wspólnego. Sztywne fotele kubełkowe mają regulowane oparcia, ale siedziska są nieruchome i połączone z karbonową wanienką, stanowiącą "kręgosłup" struktury nośnej auta. Zależnie od wzrostu kierowcy żeby przygotować się do jazdy należy odsunąć lub przybliżyć pedały, wyregulować małą kierownicę i zapiąć pasy szelkowe. Do szczęścia pozostaje włączyć silnik i wcisnąć gaz.

10606122-ford-gt.jpg
Kierownica Forda GT jest naszpikowanej przyciskami
10605034-ford-gt.jpg
Ford GT
10605066-ford-gt.jpg
Ford GT
10604970-ford-gt.jpg
Ford GT
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj