Główny Inspektor Transportu Drogowego (ITD)Tomasz Połeć, dostał na biurko list od Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz.
Rzecznik zwraca się w nim do szefa ITD z wnioskiem o to, by jego urzędnicy przestali ścigać wykroczenie polegające na - czyli wtedy, kiedy fotoradar zrobił zdjęcie i jest wątpliwość, kto kierował autem jadącym np. zbyt szybko.
W ocenie Lipowicz uprawnienia przyznane Inspekcji Transportu Drogowego przez ustawę "Prawo o ruchu drogowym" nie pozwalają na karanie za "niewskazanie kierowcy".
Rzecznik w liście przyznaje, że ITD ma prawo ujawniać m.in.
Jednak w opinii Rzecznika Praw Obywatelskich
Rzecznik w piśmie do szefa ITD przypomina, że w grudniu 2012 roku zwróciła się w tej sprawie do ministra sprawiedliwości podkreślając, że
Jak czytamy w piśmie RPO, resort sprawiedliwości podziela stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich i przyznaje, iż
Właśnie na tej podstawie Rzecznika Praw Obywatelskich zwraca się do szefa Inspekcji Transportu Drogowego o zaprzestanie działań związanych ze ściganiem opisanego wykroczenia, jako niemieszczących się w kompetencjach przyznanych ITD.
Jednak Inspekcja odpowiada, że podstawa prawna do ścigania za "niewskazanie kierowcy" jest. I powołuje się na... resort sprawiedliwości. Co więcej, podaje ten sam cytat. Przywołuje jednak również wyrok sądu w Radomiu, który stwierdził, że
GITDwbija również szpilkę w RPO, podkreślając, że pominęła ona ważne stanowisko resortu. Inspekcja przypomina, że zdaniem ministerstwa