Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd idzie na wojnę z kierowcami tych aut. Ministerstwo potwierdza: Będą nowe zaostrzone przepisy

8 lutego 2019, 12:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Przegląd techniczny
Przegląd techniczny/PAP
Rząd idzie na wojnę z samochodami trującymi powietrze w Polsce. Nowe zaostrzone przepisy, o których poinformował resort środowiska najmocniej uderzą w kierowców aut z wyciętym filtrem DPF. Tym samym potwierdzają się nasze wcześniejsze doniesienia dotyczące wprowadzenia bardziej restrykcyjnych przeglądów technicznych.

– alarmuje Najwyższa Izba Kontroli i wskazuje, że sytuacja z dnia na dzień staje się poważniejsza. A rękę do tego przykładają sami Polacy ściągając coraz starsze auta.

- wylicza dziennik.pl Wojciech Drzewiecki z Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar i wskazuje, że w ostatnich latach widoczny jest wyraźny wzrost importu aut z silnikami diesla, a wiele z nich jest wiekowych.

Nie jest tajemnicą, że właściciele samochodów napędzanych silnikami Diesla masowo usuwają z układu wydechowego filtr cząstek stałych DPF (lub FAP). Skąd wzięła się ta moda?

– mówi dziennik.pl prof. Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego. – dodaje naukowiec.

W zależności od warunków eksploatacji filtr DPF trzeba wymienić na nowy po 80-200 tys. km, a to kosztuje od ok. 2 tys. zł do 15-16 tys. zł. Fachowcy z firm zajmujących się regeneracją filtrów zwracają uwagę na to, że trafiają do nich filtry zatkane już po 30 tys. km. I głównie z tych powodów kierowcy decydują się na wycięcie filtra DPF z układu wydechowego auta.

Polska policja w trakcie kontroli drogowej jest właściwie bezradna, bo nie dysponuje urządzeniami, które ujawnią ingerencję w układ wydechowy i brak DPF. Najwyższy mandat jaki może w tym przypadku wystawić drogówka to 500 zł. Dla porównania w Danii za jakąkolwiek nieautoryzowaną ingerencję w pojazd grozi przy pierwszej kontroli 2 tys. euro (8,6 tys. zł). Jeżeli taka osoba zostanie przyłapana na podobnym procederze po raz kolejny zapłaci już 15 tys. euro (64,5 tys. zł) czyli równowartość dobrego samochodu.

Nie masz DPF? Rząd przechodzi do ataku

Jak się jednak okazuje rząd nie zamierza biernie przyglądać się sprawie usuwania filtra cząstek stałych z samochodów i już pracuje nad wprowadzeniem nowych, ostrzejszych przepisów. A poinformowało o tym Ministerstwo Środowiska.

– zapowiedział Mariusz Orion Jędrysik, sekretarz stanu w resorcie środowiska. – dodał.

Na czym będą polegać nowe i ostrzejsze procedury badania technicznego?

Resort deklaruje m.in. wprowadzenie nowego, właściwego kryterium oceny zadymienia dla pojazdów posiadających silniki o poziomie emisji Euro 5 i Euro 6 (nie więcej jednak niż 0,2 m-1; rejestracje od stycznia 2011). Dziś współczynnik zadymienia dla aut zarejestrowanych po dacie 30.06.2008 r. wynosi do 1,5 m-1. Tym samym potwierdzają się nasze doniesienia z września 2018 roku CZYTAJ WIĘCEJ>>

– mówi dziennik.pl dr inż. Wojciech Jarosiński z Instytutu Transportu Samochodowego.

Dodatkowo w trakcie przeglądu diagnosta będzie wpinał się w system diagnostyki pokładowej pojazdu (EOBD) by potwierdzić wycięcie filtra cząstek stałych. Ostrzejsze przepisy przewidują również nakaz wykonywania pomiaru w warunkach swobodnego przyspieszania silnika.

– mówi nam Mikołaj Krupiński z ITS.

Kierowcy muszą też liczyć się z tym, że wyniki badań emisji zanieczyszczeń wchodzących w zakres okresowych badań technicznych będą obowiązkowo archiwizowane.

– zapowiedział przedstawiciel ministerstwa.

Resort chce też uwiarygodnić badania, dlatego zostaną wprowadzone nowe wymagania dla urządzeń, za pomocą których wykonuje się pomiary. Resort ustanowi również nadzór nad sprzętem wykorzystywanym do badań w SKP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj