, można byłoby uratować 20 proc. ofiar śmiertelnych wypadków. Nie ma wątpliwości, że zapinanie pasów na przednich
fotelach jest obowiązkowe, jednak nie wszyscy pamiętają, że dotyczy to również pasażerów podróżujących z tyłu.
>>>Tak powstaje najgłupsza stłuczka świata
Na pytanie postawione - , odpowiedzi "zawsze" udzieliło jedynie nieco ponad 40 proc. osób, a 2 proc. w ogóle nie wiedziało, że ma taki obowiązek.
", bez względu na zajmowane w samochodzie miejsce i długość trasy jaka jest do pokonania. W trakcie wypadku mogą one uratować życie zarówno kierowcy, jak i pasażerom" - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.
Auta nowej generacji coraz częściej wyposażone są w specjalne , czyli zsuwaniem się ciała z fotela. Podczas
zderzenia bardzo ważną rolę spełniają też ograniczniki napięcia, które pozwalają na pewne poluzowanie pasa, tak aby zmniejszyć jego nacisk na klatkę piersiową. Jednak nawet najbardziej
zaawansowane systemy nie spełnią swojej funkcji, jeśli pas nie jest prawidłowo zapięty.
>>>Polacy głupio drą opony i marnują paliwo
" oraz nie jest skręcony. Część biodrowa musi opinać ciało na wysokości miednicy, a piersiowa nie może zsuwać się z ramienia, dlatego ważne jest, aby odpowiednio wyregulować wysokość pasa. Im większe napięcie pasa, tym lepiej utrzymuje on kierowcę czy pasażera w fotelu. Jeżeli napięcie jest zbyt małe lub pas w ogóle nie jest zapięty, w przypadku zagrożenia znacznie zmniejsza się też skuteczność działania poduszki powietrznej" - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.
na przednich siedzeniach wprowadzono w Polsce w 1983 roku i dotyczył wówczas tylko dróg poza obszarem zabudowanym. Osiem lat później
.
>>>Kierowco! Nie pij w nocy, bo zginiesz rano
grozi mandat w wysokości 100 zł oraz 2 punkty karne. Warto przypomnieć, że . Pasażer zostaje ukarany za to, że nie użył pasów bezpieczeństwa, natomiast kierowca otrzymuje mandat za przewożenie pasażera niezgodnie z przepisami.