Fotorapid CM jest dziełem polskiego producenta urządzeń radarowych firmy Zurad. Na pokładzie ma zamontowaną dziesięcio megapikselową kamerę o
dwunastobitowej głębi koloru -
Starsze urządzenia robiły fotki, na których nie było widać twarzy lub była ona mało czytelna, dzięki temu "pirat" wypierał się, że to nie on prowadził auto i nie
pamięta, kto wtedy jechał. W najłagodniejszym przypadku kończyło się na mandacie bez punktów karnych (w najgorszym sprawa trafiała do sądu). Jednak - jak dowiedział się DZIENNIK kilka fotorapidów CM już pracuje przy naszych drogach, a ich liczba powinna rosnąć.
>>>Zobacz, jak oszukać laserowy radar
Fotorapid CM może być używany w różnych konfiguracjach: stacjonarnie, czyli na maszcie przy
drodze (już postawione maszty przeznaczone do poprzedniej generacji fotorapida wersji C nie wymagają przeróbki, by móc obsługiwać CM).
Przenośnie - będąc umieszczonym na trójnogu lub w zaparkowanym pojeździe. Nową możliwością pracy przy drodze jest przewoźny kontenerek (foto obok), który dzięki możliwości podziału na
dwie części zmieści się do każdego pojazdu.
>>>Afera z policyjnymi radarami w tle
. Dzięki temu urządzenie może być ustawione bezpośrednio przy jezdni, a obsługa w kabinie zaparkowanego
nieopodal pojazdu ma pełen podgląd wykonywanych zdjęć oraz dostęp do wszystkich funkcji konfiguracyjnych - ustawiając jego parametry np. w zależności od zmieniającej się pogody.
na dowolne odległości w zależności od środka transmisji. Nowy fotoradar posiada także funkcję czytania tablic rejestracyjnych pojazdów (ANPR/ALPR) - może być ona wykorzystana z zewnętrznym modułem czytania tablic lub automatycznie czytać tablice z już wykonanych zdjęć (jako moduł przeglądarki fotografii).
Zarówno oprogramowanie do obróbki zdjęć jak i urządzenie Fotorapid CM wykorzystują własny format plików, ZUR, który zapewnia poufność oraz rzetelność całego procesu mandatowania.