Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak wykręcić się od mandatu? Oto kilka sprawdzonych trików na uniknięcie kary

18 lipca 2012, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szybko, szybciej, gaz do dechy... i nagle błysk, na hamowanie już za późno. Mandat ze zdjęciem gotowy. Jednak istnieją sprytne triki by wykręcić się od kary - podsuwa je prawnik...

Nieszczęścia w postaci mandatów chodzą po ludziach. Okres wakacji sprzyja nie tylko podróżom, ale także jest związany z większą liczbą wykroczeń popełnianych na polskich drogach. Czy za każdym razem mamy obowiązek przyjęcia mandatu? Okazuje się, że niekoniecznie. Warto wiedzieć na co zwrócić uwagę, aby nie narażać portfela na niepotrzebne wydatki.

Policja w ciągu roku wystawia ponad cztery miliony mandatów. Z czego około 75 proc. stanowią kary za wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. W 2010 r. kwota ściągniętych grzywien opiewała w sumie na ponad 510 milionów złotych. Według prognoz Ministerstwa Finansów w tym roku wpływy z mandatów mogą wynieść nawet miliard złotych.

Biorąc pod uwagę, że po polskich drogach jeździ ok. 10 milionów pojazdów, przeciętny Kowalski zapłaci w tym roku 120 zł mandatu. Wystawianiu mandatów sprzyja planowane na początek przyszłego roku zwiększenie liczby fotoradarów wyposażonych w nowoczesny system informatyczny. Zdjęcia robione przez fotoradary będą wyraźniejsze niż obecnie, co w efekcie przyspieszy procedurę egzekwowania opłat.

Złapani przez fotoradar

Kierowca po otrzymaniu mandatu za przekroczenie prędkości ma trzy wyjścia. Może przyjąć mandat wraz z punktami karnymi, przyznając się tym samym do winy i zapłacić mandat w ciągu 7 dni od otrzymania go.

Może także wskazać inną osobę, która prowadziła w danym czasie samochód lub nie wskazywać sprawcy, twierdząc, że nie pamięta kto mógł prowadzić pojazd. Przy czym jeżeli wybierze ostatnią opcję musi liczyć się z tym, że popełni wykroczenie, które będzie go kosztowało (maksymalnie) 500 zł. Z drugiej strony - uchroni go to od otrzymania punktów karnych. Jest juz to kwestia indywidualna czy ktoś woli zapłacić mniej, ale dostać też punkty, czy zapłacić więcej i nie ryzykować utraty prawa jazdy.

Są też tacy kierowcy, którzy po otrzymaniu mandatu unikają jego zapłacenia, licząc na przedawnienie się sprawy. Sytuacja ta występuje jednak bardzo rzadko.

Kiedy nie przyjmować mandatu?

Mamy podstawy do nieprzyjęcia mandatu jeśli na zdjęciu, które nam przesłano znajduje się nie tylko nasz samochód, ale też inne auto. W takiej sytuacji nie ma pewności, który z pojazdów przekroczył prędkość.

Trzeba też przyjrzeć się uważnie zdjęciu, gdyż zdarza się, że są specjalnie kadrowane, tak aby wyeliminować z nich drugi samochód. Zabieg taki jednak jest widoczny po dokładniejszym ich obejrzeniu.

- mówi prawnik Jakub Bryczkyński z Kancelarii Adwokackiej Brykczyński i Partnerzy. - - dodaje adwokat.

Daty można sprawdzić na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. To sama zasada tyczy się też innych urządzeń pomiarowych. Mamy prawo poprosić mundurowego o pokazanie nam dokumentu legalizacji. Podobnie jest w przypadku, gdy fotoradar został zamaskowany - schowany w nieoryginalnej obudowie.

- dodaje Brykczyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj