Mimo że zazwyczaj wyznaczone są miejsca do ustawienia pojazdów, kierowcy i tak stawiają auta ukośnie do linii, na dwóch stanowiskach, a najlepiej przy samych drzwiach do sklepu, nawet jeżeli wolno tam parkować wyłącznie osobom niepełnosprawnym.

Reklama

Z takim samym problemem możemy spotkać się na wąskich ulicach. Kierowcy ignorują fakt, że zabronione jest pozostawienie auta w odległości mniejszej niż 10 m od skrzyżowania. Ten zakaz ma swoje uzasadnienie. Stojące samochody ograniczają widoczność, a ponadto uniemożliwiają skręt większym pojazdom. W wielu sytuacjach w uliczkę nie może skręcić ciężarówka, autobus czy nawet auto dostawcze.

Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na duże samochody. Autokary czy ciężarówki na niezbyt szerokich ulicach poruszają się jak słoń w składzie porcelany. Jeśli trzeba taki pojazd wycofać, to sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Ze względu na brak widoczności za samochodem kierowca podczas cofania dużego auta powinien poprosić kogoś o pomoc. Uniknie wtedy np. ryzyka zniszczenia stojącego za nim samochodu.

Parkując pojazd blisko skrzyżowania, trzeba pamiętać, że widoczność w lusterkach ciężarówki czy autobusu jest ograniczona. Na kierowców czeka jeszcze jedna pułapka. Mało kto pamięta o tym, że cofanie na drodze jednokierunkowej traktowane jest jak jazda pod prąd. Można zaparkować tyłem na wolnym miejscu, ale nie wolno cofać np. przez kilkaset metrów.