. Jak twierdzą spece od procedury testowej organizacji RCAR (instytucja
bada bezpieczeństwo kierowców i możliwości redukcji kosztów napraw powypadkowych) odpowiada to zderzeniu dwóch pojazdów jadących z tą samą prędkością ok. 35 km/h. Podobnie jest w
przypadku zderzenia tylnego - tu samochód atakujący astrę zastępuje stalowa rama ważąca 1,4 tony (zobacz wideo poniżej).
>>>Pierwsi dotknęliśmy nowego opla z Polski
- zderzak (plastikowa osłona) wypina się z mocowania i deformuje, zaś . Pięć gwiazdek w teście Euro NCAP? Dlaczego nie… Wynik poznamy już za kilka tygodni.
>>>Koniec astry! Nowe auto z Gliwic jesienią
Jego zadanie to zmniejszenie uszkodzeń przy uderzeniach z przodu i z
tyłu, ograniczenie obrażeń pieszych i pasażerów, a także minimalizacja wydatków na naprawę i ubezpieczenie.
>>>Zobacz masakrę najtańszego auta świata
Obrazowo? To oznacza, że . Opel liczy, że wielu kierowców zdecyduje się na astrę IV ze
względu na zniżki w ubezpieczeniu na jakie przysługują z tego powodu w niektórych krajach. Polska? Tu kierowca powinien brać pod uwagę, że koszt naprawy będzie znacznie mniejszy niż w
przypadku innych aut.
>>>Test! Samochody bezpieczne i niebezpieczne
- np. w USA ubezpieczenie BMW X5 i X6 drastycznie idzie w górę tylko dlatego, że zderzak i oba błotniki stanowią całość. Przy drobnej stłuczce nie kończy się tylko na
wymianie zderzaka lub któregoś z błotników - trzeba wstawić cały moduł a to kosztuje kosmiczne pieniądze.
p