Wystawa we Frankfurcie kręci się na całego! Ponad 750 wystawców z 30 krajów prezentuje swoje nowości - aż 62 producentów ujawniło 82 światowe debiuty. Wśród nich błyszczy czwartej generacji. .
Jak dowiedział się DZIENNIK tego nowego kompaktu w śląskiej fabryce . Samochód w wersji hatchback (5d) będzie powstawać na jednej
linii montażowej z astrą III sedan oraz zafirą.
" Tu we Frankfurcie samochód spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem mediów z całego świata. Z punktu widzenia kierowcy ważne jest to, że nowa astra będzie bardzo nowoczesnym i ekonomicznym autem - to dzięki stosowanej przez Opla strategii redukcji emisji CO2 przez zmniejszanie pojemności silnika. Najlepszym dowodem jest (red. około 200 Nm). Motor ten zastąpi wolnossącą jednostkę 1,8/140 KM (red. 175 Nm) zapewniając zbliżoną moc i o 15 procent wyższy moment obrotowy przy imponująco niskim zużyciu paliwa rzędu 5,9 l/100km, co stanowi blisko 18-procentową redukcję." - powiedział DZIENNIKOWI Wojciech Osoś z biura prasowego GM Poland.
. Jak twierdzą ludzie z Opla jednostki napędowe
spalą znacznie mniej paliwa a z rury wydechowej uleci do powietrza ponad 12 proc. mniej dwutlenku węgla - w porównaniu z obecnym wcieleniem. Zaś podstawowa benzynowa jednostka napędowa 1,4/100
KM powinna spalić 5,5 l/100 km. We Frankfurcie konstruktorzy astry podkreślali, że dzięki temu będzie najbardziej ekonomiczną jednostką w klasie kompakt.
(od 1,3/95 KM przez 1,7/110 i 125 KM po 2,0/160 KM) wynosi zaledwie .
Specjaliści spodziewają się, że prawie połowa kupujących nową astrę wybierze właśnie turbodiesla.
czyli wersja superekonomiczna i superekologiczna pojawi się - jej sercem będzie właśnie turbodiesel 1,3/95 KM.
a poziom emisji CO2 to 109 g/km.
(m.in. dlatego tak bardzo rozbudowano zakład w Gliwicach), które wcześniej zadebiutowały w większej o
rozmiar insigni. Pierwszym z brzegu jest inteligentne oświetlenie Adapting Forward Lighting (AFL). Innym superwynalazkiem jest kamera "Opel Eye", która czyta znaki drogowe,
pilnuje toru jazdy i chroni przed wypadkiem.
, któremu nie straszne żadne zakręty - dopilnuje tego system FlexRide oferujący trzy tryby pracy -
. Jak działa? Wszystkie cztery amortyzatory są sterowane elektronicznie i w ciągu milisekund dostosowują się do panujących na drodze warunków, ruchu pojazdu i
stylu jazdy. Wszystko po to by zapewnić kierowcy większą stabilność auta i bezpieczeństwo.
W Niemczech astrę IV można już zamawiać - kosztuje od 15 900 euro (ok. 66 tys. zł) czyli ponad 1000 euro taniej niż odwieczny konkurent volkswagen golf.
Ceny? Podobno warto czekać…
p