Sprawdziłem ceny na stacjach paliw. Zastała mnie cisza przed burzą, która skończy się już w poniedziałek 4 maja
Zrobiłem szybki objazd stacji w trakcie majówki i mogę to potwierdzić: rządowe limity maksymalne na razie działają, a sieci paliwowe ich przestrzegają. Na pylonach stacji Orlen, Amic, BP czy Circle K ceny standardowej benzyny 95 nie przekraczają obecnie 6,46 zł za litr.
Kierowcy samochodów z silnikiem Diesla zapłacą za olej napędowy maksymalnie 7,31 zł. Jednak zdaniem analityków to tylko chwilowy oddech przed cenowym tornadem, które uderzy w zmotoryzowanych już w poniedziałek 4 maja.
Ropa powyżej 120 dolarów. Dlaczego rządowe limity przestają wystarczać?
Skąd ten niepokój, skoro rząd próbuje nas chronić? Wszystko dzieje się przez napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie i pat w rozmowach na linii USA–Iran. Niepewność i obawy przed eskalacją konfliktu, w połączeniu z informacjami o drastycznym spadku zapasów ropy w USA (o blisko 25 mln baryłek), wywindowały ceny ropy Brent powyżej 120 dolarów za baryłkę. Te czynniki geopolityczne są znacznie silniejsze niż lokalne regulacje. Co więcej, Orlen już podniósł hurtowe ceny benzyny i oleju napędowego, co wkrótce odczujemy przy dystrybutorach.
Majówkowa anomalia na stacjach: Paliwo premium w cenie zwykłego
Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii, do poniedziałku 4 maja obowiązują ceny maksymalne. Przeglądając zdjęcia zrobione na stacjach, zauważyłem, że stawki są idealnie dopasowane do ministerialnych wytycznych:
- Benzyna 95: Na niemal każdej stacji (Orlen, Amic, BP, Circle K) kosztuje równo 6,45-6,46 zł/l. Nikt nie odważył się przebić bariery 6,46 zł.
- Diesel (ON): Ceny standardowego oleju napędowego wahają się od 7,27 zł/l (Amic) do 7,31 zł/l (BP, Circle K).
- LPG: Właściciele aut z gazem płacą obecnie 3,75-3,79 zł/l.
Co ciekawe, na Circle K doszło do rynkowej anomalii, którą warto wykorzystać. Zwykła benzyna 95 (miles) oraz wersja premium (miles plus) kosztują dokładnie tyle samo – 6,46 zł/l. Podobnie jest z dieslem – wersja premium kosztuje tyle, co zwykła (7,31 zł/l). W przypadku stacji BP w jednej cenie (7,31 zł/l) można zatankować zwykłego diesla i ultimate ON. To rzadka okazja, by zafundować silnikowi lepsze paliwo bez dopłaty.
Paliwowe trzęsienie ziemi po 4 maja. Benzyna 95 w górę o 32 grosze, a to nie koniec
Choć obecne stawki wydają się wysokie, za kilka dni będziemy o nich marzyć. W ocenie analityków 4 maja rynkowa presja zadziała na ceny detaliczne z całą mocą. Wszystko wskazuje na to, że nawet resort energii będzie musiał zaktualizować maksymalne stawki. Prognozy są jednoznaczne:
- Benzyna 95: zdrożeje o 32 grosze na litrze do poziomu 6,55 zł/l,
- Benzyna 98: przebije kolejną psychologiczną barierę i może kosztować nawet 7,05 zł/l.
- Olej napędowy: tutaj podwyżka będzie najbardziej dotkliwa – prognoza to aż 7,45 zł/l, czyli 37 gr/l drożej.
- LPG: autogaz również zdrożeje do poziomu 3,89 zł/l.