– mówi dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP.
Policjant przypomina, że obowiązek zapinaniu pasów bezpieczeństwa dotyczy nie tylko kierowcy i pasażera z przodu, ale też podróżujących na tylnej kanapie. Dlatego mundurowi będą przyglądać się wszystkim osobom w kontrolowanym aucie. Sprawdzą też, czy najmłodsi pasażerowie są przewożeni w specjalnych fotelikach.
– wyjaśnia Kobryś.
Z policyjnych statystyk wynika, że z roku na rok funkcjonariusze ujawniają coraz mniej przypadków jazdy bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, ale mimo to problem ciągle jest poważny.
zauważa funkcjonariusz KGP. –.
Eksperci zgodnie: Człowiek waży kilka ton
– wyjaśnia dziennik.pl Julia Rachwalska, przedstawicielka operatora systematu Yanosik. dodaje.
Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego (ITS) podkreśla, że pasy bezpieczeństwa są prostym, ale skutecznym urządzeniem dbającym o bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów.
mówi dziennik.pl Krupiński. wyjaśnia przedstawiciel ITS.
Pięć osób bez zapiętych pasów?
Przypominamy, że za jazdę samochodem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa kierowcy grozi 100 zł mandatu i 2 punkty karne. Pasażer naraża się na 100 zł grzywny, dodatkowo policjant może ukarać kierowcę mandatem 100 zł za to, że nie dopilnował zapięcia pasów przez osoby z nim podróżujące.
Dlatego, jeśli samochodem będzie podróżować pięciu ludzi i nikt nie zapnie pasów wówczas w najłagodniejszym przypadku taka jazda może zakończyć się karą sięgającą 600 zł. Za przewożenie dziecka bez specjalnego fotelika kierującemu grozi 6 punktów karnych i mandat do 150 zł.
Policjant wypatrzy z daleka
zapowiada Kobryś z KGP.
Na potrzeby akcji w ruch pójdą m.in. amerykańskie laserowe mierniki LTI 20/20 TruCam. Sprzęt ma wbudowaną kamerę oraz ekran, na którym można odtworzyć nagranie. Właśnie te urządzenia - poza pomiarem prędkości potrafią czasami zajrzeć do auta i udokumentować jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, lub rozmowę przez telefon.
Wśród wielu nieoznakowanych radiowozów za drogach pojawią się też BMW serii 3 z napędem na cztery koła. Policjanci w bawarskich autach używają wideorejestratorów Videorapid 2a polskiej firmy Zurad – w przypadku kamery zamontowanej z tyłu te urządzenia także "widzą", co w trakcie jazdy robi namierzony kierowca.