Kia Motors Polska w Poznaniu zorganizowała prawdziwe show. Na scenie głównej królowała nowa Kia ProCeed w topowej wersji GT z turbobenzynowym silnikiem 1.6/204 KM. Prezentacja tej ślicznotki jakby na potwierdzenie jej atutów zbiegła się z przyznaniem trzech nagród za stylistykę dla kompaktowego trio koreańskiej marki.
Kia Ceed hatchback i kombi oraz shooting brake ProCeed zdominowały prestiżowy konkurs Red Dot Design na najlepsze wzornictwo. Wszystkie te auta zaprojektowano w europejskim centrum designu marki Kia we Frankfurcie, pod kierownictwem Petera Schreyera i Gregory'ego Guillaume, szefa designu w Europie. Za konstrukcję odpowiada centrum techniczne firmy w Russelsheim, a wszystkie wersje są produkowane w fabryce na Słowacji.
Co ciekawe, pierwsze wyróżnienie za design w konkursie Red Dot samochód marki Kia zdobył w 2009 r. Nagrodzonym modelem był wówczas Soul. Od tego czasu za design swoich aut Kia otrzymała w sumie 24 nagrody Red Dot. Konkurs jest organizowany od 1955 roku. Nagrody są przyznawane w trzech kategoriach (Product Design, Communication Design i Concept Design) i są oceniane według takich kryteriów, jak innowacyjność, jakość, funkcjonalność, trwałość czy ekologia. W 2019 r. firmy z 55 krajów zgłosiły do konkursu ponad 5,5 tys. produktów.
Ale Kia podczas Motor Show zachwycała nie tylko stylem. Firma dała też pokaz możliwości technologicznych.
powiedziała dziennik.pl Monika Krzesak, PR Manager Kia Motors Polska.
Koreański producent chwali się, że e-Niro wyposażone w akumulator litowo-jonowy o pojemności 64 kWh w cyklu mieszanym zapewni zasięg większy niż 455 km na jednym ładowaniu akumulatora (wg homologacji WLTP). Według tej samej normy e-Niro w cyklu miejskim przejedzie do 615 km, czyli więcej niż wiele samochodów z silnikiem benzynowym pod maską. Po podłączeniu e-Niro do szybkiej ładowarki o mocy 100 kW, ładowanie akumulatora z 20 proc. do 80 proc. zajmuje ok. 42 min.
W ofercie będzie również e-Niro ze standardowym akumulatorem o pojemności 39,2 kWh. Zasięg modelu z mniejszą baterią wynosi 289 km w cyklu mieszanym według normy WLTP.
Osiągi? Elektryczna Kia nie będzie zawalidrogą. Model wyposażony w akumulator o pojemności 64 kWh jest napędzany silnikiem elektrycznym o mocy 150 kW (204 KM), który generuje maksymalny moment obrotowy o wartości 395 Nm. Ta odmiana e-Niro powinna przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 7,8 sekundy.
Mniejszy akumulator o pojemności 39,2 kWh współpracuje z jednostką o mocy 100 kW (136 KM; moment obrotowy - 395 Nm). Tak uzbrojona e-Niro przyspieszenie ze startu zatrzymanego do 100 km/h w 9,8 sekundy. Podobnie jak w wypadku Niro w wersji hybrydowej oraz Niro w wersji hybrydowej typu Plug-in, e-Niro ma napęd na przednie koła.
Kia wyposażyła e-Niro w zestaw technologii zwiększających wydajność akumulatora i poprawiających zasięg samochodu. Lista obejmuje m.in. system rekuperacji (czyli odzysk energii z hamowania), podpowiedzi nawigacji zależne od ukształtowania terenu na trasie przejazdu (CGC - asystent pokonywania zakrętów) czy podpowiedzi dotyczące stylu jazdy uwzględniające sytuację na trasie (PEC - asystent zarządzania energią w oparciu o przewidywany profil trasy). Systemy CGC i PEC współpracują z nawigacją oraz uwzględniają zbliżające się zakręty i zmiany w topografii terenu. Dzięki podpowiedziom dotyczącym stylu jazdy, kierowca wie, kiedy może podróżować samochodem w trybie żeglowania, aby w ten sposób odzyskać dodatkową porcję energii.
Sprzedaż w Polsce rozpocznie się w drugiej połowie 2019 roku. e-Niro standardowo będzie objęta 7-letnią gwarancją (do przebiegu 150 000 kilometrów), która obejmuje również akumulator i silnik elektryczny. Producent twierdzi, że e-Niro będzie jednym z najbardziej wydajnych aut elektrycznych dostępnych na rynku. Cena? Nieoficjalnie mówi się o kwocie od ok. 150 tys. zł.
Wyświetl ten post na Instagramie.Post udostępniony przez Tomek Sewastianowicz (@tomek_sewastianowicz)