Dziennik Gazeta Prawana logo

NEWS dziennik.pl: Robert N. Frog dostał pierwszą karę za szaloną jazdę BMW po Warszawie

5 grudnia 2014, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
NEWS dziennik.pl: Robert N. Frog dostał pierwszą karę za szaloną jazdę BMW po Warszawie
policja.pl
Pierwszy wyrok dla "Froga" za szaleńczą jazdę BMW ulicami stolicy. Sąd dla Warszawy Mokotowa nałożył na Roberta N. maksymalną możliwą karę 5 tys. zł grzywny - dowiedział się dziennik.pl.

Sąd dla Warszawy Mokotowa nałożył na Roberta N. maksymalną możliwą karę 5 tysięcy złotych grzywny. Podobny wyroków może być jeszcze cztery bo sprawami wykroczeń za przejazd 5 czerwca zajmują się jeszcze cztery wydziały stołecznych sądów. Łącznie Robert N. może więc zapłacić 25 tys. zł. Policja liczy jednak na to, że Frog zostanie w końcu ukarany zakazem prowadzenia pojazdu.

CZYTAJ TAKŻE Pani prokurator to matka pirata z BMW z Warszawy? Sprawdziliśmy>>>

Adwokat Roberta N. zapowiedział złożenie sprzeciwu do wyroku grzywny. Szalona jazda białym BMW ulicami Warszawy została rozbity na kilka wydziałów, bo "Frog" przejechał przez kilka dzielnic miasta. wyjaśniał w TVN Warszawa Marcin Łochowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Odrębna sprawa o spowodowanie zagrożenia katastrofą drogową toczy się w płockiej Prokuraturze. "Frog" usłyszał w niej już zarzut. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

W październiku śledczy poinformowali, że powołany przez nich biegły w nagraniu przejazdu ulicami Warszawy doliczył się ponad 80 wykroczeń drogowych.

ZOBACZ TAKŻE Prokurator na podstawie policyjnych dowodów nie może zatrzymać kierowcy BMW>>>

W czerwcu w internecie pojawił się film pokazujący przejazd po ulicach miasta. Kierowca BMW wjeżdżał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, ścigał się z motocyklami i prowadził samochód slalomem między innymi autami. "Frog" 41 razy przekroczył dopuszczalną prędkość.

To nie jedyna tego typu sprawa Roberta N. W lutym 2014, na trasie między Jędrzejowem a Kielcami, Robert N., jadąc z dużą prędkością, miał zmuszać innych kierowców do gwałtownego zjeżdżania oraz nie chciał się zatrzymać na wezwanie policji.

Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód postawiła za to kierowcy zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jednak w marcu prokurator uznał, że "Frog" nie popełnił przestępstwa, a jedynie wykroczenie i sprawę umorzył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj