Zobacz, jak kupić używany samochód
- Ograniczenia prędkości na jednej mapie
- Uwaga! Wielka i mała kraksa krok po kroku
- Atak zimy! Oto najlepsze i najgorsze opony
- Szalony rajd pijaka na... motorowerze
- Ale jazda! 200 km/h nowym oplem z Polski
- Afera szpiegowska w sercu Forda!
- Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
- Masz taki samochód? To masz problem
- Mistrz kierownicy i piękne dziewczyny
- Pirat złamał 15 przepisów w 11 minut
- Kia - pierwsze zdjęcia nowej limuzyny
- Na takie samochody używane stać Polaka
- Oto nowa lista samochodów z ukrytą wadą
- Zobacz, jak uratować się z poślizgu i zaspy
- Nowe przepisy łamią prawa kierowców
- Polacy bezmyślnie drą opony i palą benzynę
- Nowa zimówka, która rozmawia z elektroniką
- Plaga niedoróbek dręczy auta w Polsce!
- Oto najlepsze i najgorsze opony świata
- Kierowcy ciągle siadają za kółko po wódce
- Naprawa auta będzie kosztować fortunę
-
Szwajcarskie farmerki kuszą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przynajmniej do teraz (po 22 września to się zmieni – nie będzie już obowiązkowych badań technicznych sprowadzonych aut, które mają ważny zagraniczny przegląd) każdy sprowadzony samochód przechodził w Polsce obowiązkowe rozszerzone badanie techniczne. Samochody oferowane w komisach w większości są przygotowane do rejestracji: nabywca otrzymuje komplet dokumentów uprawniających do rejestracji auta, w tym wyciąg z zaliczonego badania technicznego. Teoretycznie oznacza to, że samochód jest sprawny przynajmniej na tyle, aby doraźnie bezpiecznie jeździć: ma cztery w miarę dobre opony, sprawne zawieszenie, hamulce, wszystkie podstawowe urządzenia działają.
Obowiązkowe, rozszerzone badanie techniczne, którym podlegały dotąd samochody sprowadzone z zagranicy, to fikcja. Widać to wyraźnie w komisach. Bardzo wiele samochodów stoi na takich oponach, na których strach jechać do warsztatu. To samo dotyczy hamulców (stan tarcz i klocków najczęściej można ocenić bez zdejmowania kół), oświetlenia, zawieszenia itp. Przy odrobinie chęci znajdziemy i takie auta, które mają i przód bezwypadkowy, i tył, bo są zbudowane z dwóch różnych połówek samochodów.
W miarę, jak jesteśmy coraz bardziej zmęczeni oglądaniem kiepskich samochodów i rośnie nasza wiedza o stanie technicznym aut sprzedawanych w polskich komisach, maleją oczekiwania, a rośnie gotowość do wyłożenia większej gotówki. Bardziej opłaca się bowiem przepłacić za dobry, nawet stary samochód, niż kupić w niskiej cenie auto, które jest tak zużyte, że nie cieszy i oznacza w perspektywie duże wydatki. Policzmy: komplet opon – 1000 zł, akumulator – 300 zł, remont zawieszenia – 800 zł lub więcej, porządna naprawa lekko skorodowanych drzwi – 800 zł, razem: 2900 zł. I wartość auta po takich inwestycjach nie wzrośnie, bo jak coś jest zniszczone, to tego naprawy nie zmienią ogólnego stanu pojazdu.
Nie wierzcie jednak sprzedawcom, że każde auto jest „bite”, że każde ma wady, które usprawiedliwia „cena nie jak za nowe”. Cierpliwość
popłaca i jeśli tylko możecie pozwolić sobie, aby przez kilka tygodni śledzić ogłoszenia i szukać właściwego samochodu, znajdziecie. My znaleźliśmy.
Artykuł z archiwum magazynu "Auto Świat" - www.auto-swiat.pl











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!