Samochód jak wiatrówka jedzie w świat
Spełnia się sen pewnego konstruktora. Benzynę zastąpi sprężone powietrze. Takie auto wyprodukuje fabryka w Indiach. Nadciąga rewolucja!
- Kierowcy będą zbędni!
- Uwaga na hybrydy!
- Koniec z wydawaniem fortuny na paliwo
- Najtańszy samochód w Polsce!
- TATA wjeżdża do Polski
- Właśnie tak znajdziesz najtańsze ubezpieczenie!
- Ratunku! Przebita opona, zamarznięty zamek...
- Porsche przyszłości pojedzie na baterie
- Jaguar i Land Rover sprzedane!
- James Bond niech zapomni!
- ULC, czyli nowe auto za 5,5 tysiąca zł!
- Jaguar i Land Rover za ponad 2 miliardy
- Kiedy straszy na stacji benzynowej…
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Air Car to pomysł francuskiej firmy MDI, której właścicielem jest Guy Nègre - człowiek, który budował jednostki napędowe do samolotów i bolidów F1. Prestiżowy "Automotiove News Europe" donosi, że po 15 latach pracy jego pneumatyczny samochód powinien pojawić się na drodze - jeszcze w tym roku.
W 2007 roku Nerge podpisał kontrakt z Indyjskim producentem Tata Motors. Rok 2008 ma być przełomowym dla "powietrznego auta" - z taśmy produkcyjnej zjadą pierwsze sztuki tego wehikułu.
Czym jest air car? Pojazd przypomniana auta z kreskówek, ma karoserię z kompozytów i waży ponad 330 kg. Prędkość maksymalna - 150 km/h. Samochód jest chroniony 50 patentami. Cena to od 3500 do 4000 dolarów (niecałe 10 tys. zł).
Jak działa? Sprężone powietrze atmosferyczne trafia z butli (podobnej do tych stosowanych przez nurków) do silnika i porusza jego tłoki. Autko, kiedy podróżuje, nie wytwarza żadnych spalin - nic, zero! Znikome ilości toksyn (w porównaniu do motoru spalinowego) powstają dopiero przy nabijaniu zbiornika przez wewnętrzny elektryczny kompresor (prąd pochodzi z przetworzenia paliwa mineralnego).
Tankować można na dwa sposoby. Podpinając się do kompresora zewnętrznego, np. na stacji paliw - czekamy kilka minut i płacimy 1,5 euro (ok. 6 zł), lub w czasie jazdy - kierowca może pokładową sprężarką "uzupełnić" paliwo na kolejne 200 km. Zbiornik (wyprodukowany przez Airbusa) mieści 90 m3 powietrza pod ciśnieniem 300 barów.
Najnowsze projekty przewidują stworzenie hybrydy powietrzno-spalinowej - mały motorek benzynowy (zamiast elektrycznego) będzie poruszał sprężarkę. Takie auto ma być prostsze w obsłudze.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!