Do rzeczy! Te liczby mówią same za siebie - 325 KM i 400 Nm od razu na czterech kołach. Koni i niutonometrów dostarcza turbobenzynowe 2.8/V6. Liczysz do sześciu i krajobraz ucieka z prędkością 100 km/h… Jeśli wystarczy odwagi i drogi, można rozpędzić się do 250 km/h! Jej żywioł to autostrada, chociaż ostre zakręty także nie zrobią na niej wrażenia. Dlaczego? Układ jezdny był testowany na morderczej i najsłynniejszej części toru wyścigowego Nürburgring - pętli Nordschleife.

"Byłem osobiście zaangażowany w prace rozwojowe nad Insignią OPC i jestem bardzo zadowolony z szeroko zakrojonych testów przeprowadzanych na Nürburgring Nordschleife, najbardziej wymagającym torze wyścigowym świata. Naszym celem było dorównać najlepszym z najlepszych." - powiedział Hans Demant, dyrektor generalny Adam Opel GmbH.

>>>Zobacz Opla, którego wyprodukują Polacy!

Insignia OPC to mniejszy prześwit o 10 mm w porównaniu do wersji "cywilnej" (model 4x4 Sport). Od początku zbudowane podwozie otrzymało nową oś przednią. Magicy z Opel Performance Center wyczarowali tzw. HiPerStrut (od high performance strut - kolumna resorująca dużej wydajności). Efekt - bardziej czuły układ kierowniczy, stabilne zachowanie przy wychodzeniu z zakrętu (przyspieszanie bez zerwania przyczepności) poza tym kierowca będzie miał łatwiej w opanowaniu mocy.

Poza zdrowym rozsądkiem temperament utrzymają w ryzach hamulce Brembo i perforowane 355 mm tarcze hamulcowe z przodu. Co ważne, po raz pierwszy w historii maszyna ze stajni OPC dostanie napęd na cztery koła, czyli system Adaptive 4x4 z elektronicznie sterowanym tylnym dyferencjałem o ograniczonym poślizgu (eLSD).

>>>Nowe kombi Opla już w kwietniu

Pod podłogę topowej insigni trafi też adaptacyjne zawieszenie FlexRide, które nie tylko dostosowuje się do sytuacji na drodze i stylu jazdy, ale także do stylu kierowcy. Podczas gdy w zwykłej insigni jednym guzikiem można wybrać pomiędzy standardowymi ustawieniami, trybem komfortowym i sportowym, to w OPC wrażenia sportowe postawiono ponad wszystko. Słowem sport to zdrowie… Dlatego siedząc za kółkiem najmocniejszej insigni jej zawieszeni będzie można zaprogramować pomiędzy trzema różnymi trybami sportowej jazdy: tryb standardowy jako ustawienia bardzo komfortowe, specjalny tryb Sport oraz tryb OPC - czytaj jazda na maksa!

To nie koniec emocji! Także wygląd przyprawia o "gęsią skórkę". Pamiętacie wart milion euro samochód koncepcyjny GTC (2007 r.)? To po nim Insignia OPC odziedziczyła kły - dwa duże pionowe wloty powietrza z przodu. Samochód szpanuje też felgami aluminiowymi z ramionami w kształcie płatków śniegu - w standardzie 19-calowymi, na życzenie wymienią je na lekkie kute obręcze o średnicy 20 cali! Inny smaczek to podwójne końcówki rury wydechowej, połyskują złowrogo po obu stronach zderzaka.

>>>Oto auto, któremu prądu nie zabraknie

W kabinie unikalne siedzenia Recaro, metalowe pedały, trójramienna płaska kierownica i skórzane detale wykończenia. Cudo! Fajny samochód musi też fajnie brzmieć, dlatego specjaliści od akustyki pracowali nad układem wydechowym, stosując specjalne środkowe i tylne tłumiki. Efekt możecie usłyszeć na filmie…

Kiedy na żywo? Insignia OPC, będzie miała swoją premierę 7 maja podczas wystawy w Barcelonie. Sprzedaż ruszy jesienią. Szanse? Konkurencja wymięka - największy rywal, czyli volkswagen passat R36 (300 KM, 350 Nm) jest podduszony na dzień dobry.