Szaleństwo to jego drugie imię. 160 koni mechanicznych z silniczka 1.4 Turbo - o 25 KM więcej niż zwykły model Abarth 500. Efekt? 7,4 s do setki, czyli pół sekundy szybciej niż "zwykły" mały skorpion. 230 Nm topi asfalt już od 3 tys. obr/min. Zanim się zorientujesz, już go nie ma...

Wersja Opening Edition pędzi na specjalnie wymyślonych 17-calowych felgach - w kolorze białym lub tytanowym. Obręcze okleja cieniutki, ale szeroki na ponad 20 cm pasek wyczynowej gumy Pirelli Pzero Nero.

Zawieszenie - twarde jak skała. Hamulce niczym imadło. Im więcej zakrętów, tym lepiej…

Samochód zostanie zbudowany w limitowanej serii 100 sztuk i ani jednej więcej. Lakier? Dwa do wyboru - perłowa biel lub bardziej unikalna szarość Campavolo z wyścigową szachownicą na dachu. Wrr…