Abarth 500 - mały, ale wariat!
U Włochów Abarth od zawsze oznaczał sport. Najnowszy Abarth 500 Opening Edition to sport diabelnie ekstremalny. Lepszy jest chyba tylko skok bez spadochronu. Ktoś nie wierzy? Oto film z popisów na torze. Mama mia!
- Masalski znowu w Fiacie
- Lista najlepszych i najgorszych aut świata
- Pierwszy taki Fiat z Polski!
- Abarth 500 R3T - 180 koni w klatce
- Mamma mia! Nadjeżdża nowa Lancia Delta
- Koniec tajemnic! Taki jest nowy ford z Polski
- Poznaj tajemnicę drewnianej skrzyni
- Zobacz co Fiat planuje z BMW
- Gorące zdjęcia nowej Alfy Romeo Mi.To
- Na Scorpionach pełnym ogniem...
- Wielki powrót małych fiatów…
- 200 koni i 300 Nm w małym fiacie
-
Auto z piekła rodem
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szaleństwo to jego drugie imię. 160 koni mechanicznych z silniczka 1.4 Turbo - o 25 KM więcej niż zwykły model Abarth 500. Efekt? 7,4 s do setki, czyli pół sekundy szybciej niż "zwykły" mały skorpion. 230 Nm topi asfalt już od 3 tys. obr/min. Zanim się zorientujesz, już go nie ma...
Wersja Opening Edition pędzi na specjalnie wymyślonych 17-calowych felgach - w kolorze białym lub tytanowym. Obręcze okleja cieniutki, ale szeroki na ponad 20 cm pasek wyczynowej gumy Pirelli Pzero Nero.
Zawieszenie - twarde jak skała. Hamulce niczym imadło. Im więcej zakrętów, tym lepiej…
Samochód zostanie zbudowany w limitowanej serii 100 sztuk i ani jednej więcej. Lakier? Dwa do wyboru - perłowa biel lub bardziej unikalna szarość Campavolo z wyścigową szachownicą na dachu. Wrr…




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!