Suzuki w Polsce od 2012 roku coraz mocniej rozpycha się łokciami - zwiększa sprzedaż i kawałek po kawałku zwiększa udział w rynku. Wzrost za 2017 rok przekroczył 22 proc. Japońska marka sprzedała 9,4 tys. aut czyli o 1,7 tys. więcej niż w roku 2016. A na przestrzeni ostatnich pięciu lat sprzedaż wzrosła o ponad 60 proc.

Przedstawiciele Suzuki w Polsce twierdzą, że takie wyniki zawdzięczają rozsądnie skalkulowanym cenom. Słowem nie zawyżają sztucznie kwot w cennikach po to, by potem bić się na rabaty i zniżki - jak ma to miejsce u innych marek. Nie bez znaczenia jest też panująca obecnie moda na SUV-y i crossovery - tu Suzuki ma czym handlować, a potwierdzają to najświeższe notowania za styczeń.

Największą popularnością cieszył się SUV Vitara - ten model skusił 515 osób. Drugie miejsce zajął crossover SX4 S-Cross z 235 zamówieniami. Podium zamyka Baleno, na które podpisano 176 zamówień. Łącznie w pierwszym miesiącu 2018 roku zostało zawartych 1129 kontraktów - takiego wyniku jeszcze nie było w historii obecności japońskiej marki w Polsce.

- W 2013 r. sprzedaliśmy 5,8 tys. samochodów, 2017 r. zamknął się z wynikiem 9,4 tys. sztuk, a na 2018 r. prognozujemy przekroczenie progu 10 tysięcy - powiedział Piotr Dulnik, prezes zarządu Suzuki Motor Poland.

Wskazał, że Polska jest dziś w czołówce europejskiej sprzedaży koncernu. Do Suzuki należy 2 proc. polskiego rynku, podczas gdy średnia europejska to 1,2 proc.

- Suzuki Motor Poland jest jednym z liderów sprzedaży Suzuki w Europie i jedną z najszybciej rozwijających się spółek marki na świecie. Zależy nam, aby utrzymywać ten trend i stabilnie podnosić udział marki w rynku - skwitował Dulnik.

Z najnowszych danych Jato Dynamics wynika, że dzięki modelowi Ignis Suzuki było najbardziej rosnącą marką 2017 roku. Japończycy zaliczyli skok o niemal 21 proc. i wyprzedzili Toyotę (12 proc.).