Premier Donald Tusk w zeszłym tygodniu zapowiedział, że kierowcy zostaną zwolnieni z opłat za przejazd autostradą A1 we wszystkie weekendy sierpnia.
W efekcie miniony weekend był pierwszym, w czasie którego kierowcy za darmo jeździli autostradą A1. Bramki w obie strony były otwarte do bezpłatnego przejazdu od piątku od godziny 16.00 do niedzieli do północy. Jak prezent od rządu podziałał na kierowców?
Z danych zarządcy drogi, spółki Gdańsk Transport Company wynika, że od piątku 8 sierpnia do niedzieli 10 sierpnia przez bramki na autostradzie A1 przejechało łącznie 229 tys. pojazdów (piątek 8 sierpnia - 64 tys. pojazdów, ruch z całego dnia; sobota 9 sierpnia - 82 tys.; niedziela 10 sierpnia - 83 tys.).
Z danych GTC wynika, że to o 46 300 pojazdów więcej niż tydzień wcześniej, kiedy jeszcze nie obowiązywała ogłoszona przez premiera Tuska weekendowa dyspensa i za jadę autostradą A1 trzeba było płacić.
W weekend przed zniesieniem opłat natężenie wyniosło 182 700 pojazdów - w piątek 1 sierpnia - 62 tys. pojazdów, w sobotę 2 sierpnia bramki przejechało 63 tys. pojazdów, a w niedzielę 3 sierpnia - 57 700 pojazdów.
Największy wzrost natężenia ruchu nastąpił w niedzielę 10 sierpnia - na autostradę A1 wjechało o 25 300 pojazdów więcej niż tydzień wcześniej.
Przypominamy, że decyzja o otwarciu bramek na A1 w weekendy to następstwo ogromnych korków, które w tworzyły się na tej autostradzie. Po zniesieniu opłat mimo natężonego ruchu samochodów nie powstawały zatory - kierowcy przejeżdżali bez problemów.
CZYTAJ WIĘCEJ: Autostrada A1 za darmo? Premier Tusk zwalnia kierowców z opłat >>>
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.