Lexus NX 450h+ - test
Lexus NX to najpopularniejszy model marki w Polsce. Rywal Volvo XC60, BMW X3 i Audi Q5 notuje coraz lepsze wyniki, a za pokaźną część sprzedaży odpowiada odmiana z hybrydą plug-in pod maską. To samochód, który testowaliśmy - Lexus NX 450h+, czyli 309 KM, napęd na obie osie i akumulator, który pozwala przejechać na prądzie około 70 km w cyklu mieszanym.
Mierzący 4660 mm SUV to hybryda inna niż tradycyjne plug-iny - jej techniczne pokrewieństwo z klasyczną hybrydą Toyoty sprawia, że nawet z wyczerpaną baterią, NX pozostaje oszczędny. A jak wygląda spalanie w trasie? O tym i o innych cechach NX w topowej wersji przekonaliśmy się w drodze z Warszawy w Tatry.
Tak wygląda najlepiej sprzedający się Lexus w Polsce
Nadwozie japońskiego SUV-a jest odważnie stylizowane, zdecydowanie bardziej dojrzałe niż w poprzedniku i nieco krótsze niż to w X3 czy Q5. Nieco bardziej kompaktowe wymiary łatwo docenić w mieście, a co z kierowcami, którym zależy na przestronnym wnętrzu? Lexus nie odstaje od konkurentów - dzięki nieco krótszej masce wnętrze nie wydaje się ciaśniejsze niż w BMW. Lexus oferuje tylko trochę mniej miejsca na wysokość i jest minimalnie ciaśniejszy w drugim rzędzie siedzeń. Bagażnik mieści za to solidne 545 l i 1436 l po złożeniu oparć tylnej kanapy. Nawet dłuższe narty bez problemu wejdą z zapasem, a kufer wyposażony jest w oddzielony siatką schowek po lewej stronie. Pod podłogą - jeszcz jeden praktyczny schowek i to mimo sporej baterii układu PHEV.
Linie nadwozia są typowe dla Lexusa. Listwa LED-owa przechodzi przez całą szerokość klapy bagażnika, a klamki w drzwiach są elektronicznie sterowane. To rozwiązanie, które wymaga przyzwyczajenia. Zgrabna sylwetka nawet po kilku latach od premiery nadal wygląda bardzo świeżo - to zresztą cecha większości modeli tej marki.
Lexus NX 450h+ - hybryda plug-in w trasie
Pod maską Lexusa NX 450h+ pracuje zespół napędowy składający się z 2,5-litrowego silnika benzynowego pracującego w ekonomicznym cyklu Atkinsona ze wspomagającym go silnikiem elektrycznym o mocy 182 KM. Oba przekazują moc na przednie koła. Tylną oś napędza dodatkowy silnik o mocy 54 KM - integralna część napędu E-Four. Z uwagi na to, że jest on realizowany dodatkową jednostką elektryczną, nie oferuje wrażeń z jazdy takich, jak klasyczne 4x4. Sprawdzi się jednak w trudnych sytuacjach - na zaśnieżonych podjazdach czy podczas szybkiego ruszania.
Kierowca ma do dyspozycji 309 KM mocy systemowej i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 6,3 s. Osiągi są znakomite i, co ważne, nie ulegają pogorszeniu nawet po rozładowaniu baterii. Zapasu energii wystarcza również w trasie, choć w drogę lepiej ruszać oczywiście z naładowanym akumulatorem. Wtedy oszczędności są największe, a elastyczność najlepsza.
W trasie, Lexus NX 450h+ spala średnio 7,8 l/100 km, o ile poruszamy się po drogach ekspresowych. Jazda autostradą owocuje zużyciem około 8,8 l/100 km. Jak na samochód o tej mocy i takich wymiarach - jest co najmniej przyzwoicie. W mieście, NX 450h+ spala zaledwie 5,7 l/100 km. Hybryda, choć "z wtyczką", zachowuje się zupełnie jak tradycyjny układ Toyoty.
Kierowcy, którzy wolą klasyczną, a przy okazji tańszą hybrydę, mogą wybrać Lexusa NX 350h - taki wariant SUV-a wykorzystuje poprawiony klasyczny układ hybrydowy 4. generacji. Duet spalinowo-elektryczny z 2,5-litrowym silnikiem benzynowym wytwarza 243 KM mocy i w wersji z napędem 4x4 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,7 s (8,7 s model przednionapędowy). Spalanie? Według producenta średnio 5,7-5,9 l/100 km.
Lexus NX 450h+ - wnętrze
Jak podróżuje się we wnętrzu NX-a? SUV jest dobrze wyciszony, a kabina zmontowana została starannie i z użyciem wysokiej jakości tworzyw. W kilku miejscach widać geny Toyoty, choć by odkryć bardziej chropowaty i twardy plastik, trzeba wiedzieć gdzie szukać. Skóra na fotelach jest miękka, występujące gęsto przyciski ułatwiają obsługę, ekran systemu multimedialnego jest jasny, ma znakomite kolory i pokaźną przekątną. Cyfrowe zegary mogłyby być nieco większe i bardziej czytelne. Fotele są wygodne - brakuje im wysuwanego podparcia pod uda, ale długość siedziska nie przypomina już na szczęście japońskich aut sprzed lat. Można się tu rozsiąść całkiem wygodnie.
Wzorowa ergonomia obsługi to coś, z czego słynie Lexus. Wszystkie przełączniki i pokrętła są tu pod ręką i nie musimy zbyt często sięgać do dotykowego ekranu. Niestety, by wyłączyć system ISA, trzeba sporo się "naklikać". Lexus nie oferuje możliwości szybkiego uśpienia natarczywych asystentów. Szczególnie irytuje ten, który ma czuwać nad skupieniem kierowcy. Potrafi skarcić nawet za spojrzenie w lusterka czy krótki rzut oka w boczną szybę.
Lexus NX 450h+ - cena i wyposażenie
Lexus NX jest dostępny w dwóch hybrydowych wariantach - NX 350h i NX 450h+. Do wyboru przewidziano cztery wersje wyposażenia – Elegance, Prestige, F SPORT i Omotenashi. Hybryda plug-in dostępna jest tylko z napędem na obie osie i w wersjach Prestige i wyższych. Najtańsza konfiguracja, czyli NX 350h z napędem na przód to wydatek 215 900 zł. To promocyjna oferta - cena została obniżona o 17 000 zł. W droższych wariantach, korzyści są jednak większe.
Testowana, topowa konfiguracja NX 450h+ Omotenashi została przeceniona z 372 900 zł na 323 500 zł. To 49 400 zł korzyści. Jakie wyposażenie ma bazowa wersja i co zyskujemy w bogatszych odmianach?
Najtańszy Lexus NX 450h+ w standardzie oferuje dwustrefową klimatyzację z jonizatorem powietrza Nanoe X, podgrzewaną kierownicę, przednie fotele z elektryczną regulacją, kamerę cofania, elektrycznie otwieraną i zamykaną pokrywę bagażnika sterowaną ruchem nogi, system multimedialny Lexus Link Connect z nawigacją w chmurze, a także pakiet systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System +3. W Omotenashi niemal wszystko dostajemy już w standardzie - to m.in. wentylowane fotele przednie, tapicerka z gładkiej skóry, wyświetlacz head-up, podgrzewane fotele tylne czy kamera 360 stopni.