" w Lublinie, przy ulicach Sikorskiego, Witosa, Spółdzielczości Pracy i Kraśnickiej. e" - powiedział "Dziennikowi Wschodniemu" Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji.
Urządzenie w ciągu dnia działało bez lampy błyskowej - czytamy w gazecie. Kierowcy nawet nie zauważyli, że są fotografowani.
"" - mówi Tomasz Kośmider, kierowca z Lublina. "Przecież i
tak nikt nie jeździ 50 km/h po mieście, szczególnie na szerokich ulicach przelotowych. A taka partyzantka naraża policję tylko na śmieszność" - dodaje Anna Pietrzyk z Lublina.
. "To zgodne z prawem. Wymusza na kierowcach jazdę zgodną z przepisami na wszystkich drogach, a nie tylko tam, gdzie stoi maszt
fotoradaru. Dlatego zamaskowane fotoradary mogą pojawić się na drogach w całym województwie" - ostrzega Arciszewski.