Szczyt głupoty! Pijany w sztok usiadł na motorower i ruszył przed siebie - wracał z imienin do domu. Nie bardzo szła mu jazda - zataczał się od lewej do prawej, niewiele brakowało a TIR rozsmarowałby go na asfalcie. Życie uratowali mu policjanci, teraz stanie przed sądem. Prawko może stracić na 10 lat.
W pobliżu Wasilkowa uwagę patrolu policji przykuł jadący w kierunku Sokółki motorower. Jego kierowca zakosami przemierzał całą
szerokość jezdni. W pewnym momencie, zajechał też drogę próbującemu go wyprzedzić tirowi.
>>>Fotoradar w śmietniku! Nowa pułapka policji
. Po zatrzymaniu okazało się, że jest to 19-letni mieszkaniec Sokółki. Mężczyzna był
mocno pijany. Badanie trzeźwości wykazało prawie 1,8 promila alkoholu. Kierowca przyznał się policjantom, że wraca z Wasilkowa, gdzie był na urodzinach u siostry.
>>>Rosyjska ruletka - 200 km/h na czerwonym
. Już wcześniej był karany za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu. Tym razem również stanie przed sądem. Grozi mu grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów od roku do lat 10.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|