Cicha noc, ciemna noc, gdzieś na krajowej "dziesiątce". Spokój zakłóca pędzące jak tornado porsche cayenne, wyprzedzające nieoznakowany radiowóz. Policjanci dodają gazu, zaczyna się szalona pogoń. Wideorejestrator wyświetla, że uciekający delikwent ma na liczniku ponad 200 km/h.
Akcja rozpoczęła się czterdzieści minut po północy w Słutowie, w województwie zachodniopomorskim. Jeszcze na obszarze zabudowanym wideorejestrator wskazał 137,6 km/h.
Po wyjechaniu z miasteczka kierowca porsche nie odpuszczał. Docisnął gaz. Zanim dopadła go policja,zdążył już rozpędzić się do 209 km/h. To przekroczenie prędkości o 119 km/h.
Kara? Cóż, 15 punktów karnych i mandat - tysiąc złotych.
>>>Nie płać mandatów!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane