osobowych terenowych przeznaczonych dla jednostek terenowych polskiej policji. Jak dowiedział się dziennik.pl -
W salonie podobny samochód (bez zabudowy policyjnej) kosztuje ok. 102 tys. zł - bez promocji.
Nowe radiowozy wyposażono we wzmocnienia z przodu, osłony reflektorów i szyb, stalowe osłony silników i skrzyń biegów, wyciągarki, zestawy umożliwiające montaż radiostacji i sygnalizacji
uprzywilejowania w ruchu a także . Pojazdy - wszystkie w kolorze srebrnym -
oznakowano zgodnie z najnowszymi przepisami obowiązującymi na terenie państw Unii Europejskiej.
>>>Uwaga! Te samochody to bat na złodzieja
"Jesteśmy dumni ze współpracy z tak ważną instytucją, jaką jest policja i przekonani, że nasze samochody znakomicie sprawdzą się w akcji - podobnie, jak to się dzieje w wielu innych państwach, gdzie L200 służą policji i innym służbom szybkiego reagowania. Wymogi opisane w przetargu były niezwykle ostre a konkurencja zacięta - ." - powiedział Arkadiusz Tomala, dyrektor zarządzający polskiego oddziału Mitsubishi Motors Corporation.
. Napęd na obie osie
pozwoli sprawnie poruszać się po każdej drodze - piaszczystej, błotnistej czy żwirowej, w górach, w głębokim śniegu i na bardzo śliskich nawierzchniach.
>>>Lancer Ralliart - pieprz czy tabasco?
"Wybór Mitsubishi L200 z przedłużoną kabiną nie był wyłącznie kwestią możliwości dostosowania aut do potrzeb policji i atrakcyjnej ceny. Z punktu widzenia stróży prawa istotne
jest także bezpieczeństwo - , co jest wynikiem najlepszym w tej klasie pojazdów. L200 jako jedyny model wśród
konkurencji oferuje także uchylaną tylną szybę, co ze względu na komunikację między załogą było jednym z warunków przetargu. Istotnym czynnikiem była niska awaryjność samochodów
Mitsubishi, znajdująca potwierdzenie w publikowanych regularnie rankingach niezawodności aut." - dodał Tomala.
>>>Mitsubishi L200 - test zderzeniowy