Doda ma słabość do wielkich i czarnych maszyn. Właśnie dosiadając takiego sprzętu pokazała, że przepisy ruchu drogowego ma w nosie, a przyłapał ją na tym "Super Express". Blondgwiazda narażając życie innych kierowców wdarła się ogromnym audi między auta pędzące z przeciwka. Co na to policja?
Mroźne, śnieżne popołudnie w Warszawie. jedzie al. Wilanowską. Pech chciał, że w podróż wybrała się akurat wtedy, kiedy ludzie wracają z
pracy do domu więc utknęła w korku. Zator zniecierpliwił piosenkarkę . "O nie, ja czekać nie będę!" - tak zdaniem "Super Ekspresu” miała sobie pomyśleć
artystka.
. Przez chwilę nie może ruszyć. Dodaje gazu, raz, drugi i wyjeżdża na przeciwległy pas ruchu. .
Doda ma sporo szczęście, że nie widzieli tego stróże prawa. ". To przewinienie,
które mi państwo opisujecie, kosztuje 100 zł" - powiedział surowo podinspektor Maciej Karczyński z Komendy Stołecznej Policji.
Czytaj także: Doda! Nie łam przepisów!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|