Policja w niedzielę 24 lutego przeprowadzi na polskich drogach akcję pod kryptonimem "PRĘDKOŚĆ". Nawet 5 tys. mundurowych od godziny szóstej rano do 22.00 postara się utemperować zachowania kierowców i zdusić w zarodku nowy, niepokojący trend.
powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP i podkreślił, że nadmierna prędkość ciągle zbiera w Polsce najobfitsze tragiczne żniwo.
– wyliczył. Co ciekawe, pogorszenie sytuacji nastąpiło mimo zmniejszenia ogólnej liczby wypadków. Z najnowszych danych wynika, że w styczniu 2019 roku policja odnotowała 1912 zdarzeń, a analogiczny miesiąc zeszłego roku zakończył się liczbą 2099.
Przedstawiciel KGP zapowiada, że niedzielna akcja dla kierowców łamiących przepisy może okazać się znacznie bardziej dotkliwa niż, działania przeprowadzone w miniony weekend (16-17 lutego). Wtedy policjanci ujawnili niemal 18 tys. wykroczeń związanych ze zbyt szybką jazdą i zatrzymali 305 praw jazdy za tzw. 50+ (kiedy drogówka przyłapie kierowcę w terenie zabudowanym za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h, wówczas mundurowi zatrzymają prawo jazdy na 3 miesiące). Dla porównania w trakcie "zwykłego weekendu" bez takiej akcji wykroczeń było o połowę mniej (9084), a prawa jazdy za 50+ pozbawiono 209 kierowców.
- zapowiedział Kobryś.
"Lepiej nas nie prowokować"
Na drogach pojawi się więcej mundurowych, którzy do egzekwowania przestrzegania ograniczeń prędkości będą wykorzystywać cały nowoczesny sprzęt, jakim dysponuje policja – w szczególności laserowe mierniki z wizualizacją oraz wideorejestratory na pokładach nieoznakowanych radiowozów (także BMW).
– wskazał.
be9392fb-1f73-4023-9eb1-4a735b5e31bcA ryzyko utraty "prawka" w niedzielę można ocenić jako wysokie. Poprzednia akcja była realizowana stałymi weekendowymi siłami policji. Teraz KGP chce zareagować zdecydowanie i powstrzymać zwiększającą się liczbę wypadków.
– skwitował Kobryś z KGP.
– mówi dziennik.pl Julia Rachwalska, Yanosik. – dodaje.