Użytkownicy autostrad zwykle zapinają pasy bezpieczeństwa. Rzadziej też rozmawiają podczas jazdy przez telefon, bo wiedzą że mogą zostać sfotografowani przez kamery rozwieszone nad drogami szybkiego ruchu.

Reklama

Bardziej bezkarni czują się kierowcy na drogach niższych kategorii i tam też najczęściej dochodzi do wypadków, których przyczyną jest brak zapiętych pasów i korzystanie z telefonu. W zeszłym roku zginęło w nich 1500 osób.

Dlatego nowe fotoradary są instalowane na bocznych drogach. Ponieważ działają na baterie słoneczne, będą rozwieszane - ostrzega policja - nawet na odludziach. Aparaty analizują 50 obrazów na sekundę i jeśli wykryją zachowanie niezgodne z przepisami, przesyłają zdjęcie do komendy ruchu drogowego.

Naczelna Dyrekcja Ruchu Drogowego poinformowała też, że w tym roku dwa razy częściej niż zwykle będą przeprowadzane kontrole sprawdzające, czy kierowca nie prowadzi pod wpływem narkotyków.