Polski przemysł samochodowy potrzebuje wsparcia ze strony rządu, bo ten rok może być dla branży jednym z najgorszych w ostatnich latach. Z szacunków Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego i firmy doradczej KPMG wynika, że produkcja nowych aut spadnie w tym roku do poziomu 560 tys. pojazdów, podczas gdy w rekordowym 2008 r. wyprodukowano prawie milion aut. Dla porównania w Czechach i na Słowacji w tym roku z fabryk wyjadą ponad 2 mln pojazdów. Tymczasem, zgodnie z zarządzeniem prezesa Rady Ministrów, zlikwidowano Międzyresortowy Zespół ds. Wzrostu Konkurencyjności Przemysłu Motoryzacyjnego, jedyne branżowe forum współpracy rządu z biznesem.
Zespół działał od listopada 2008 r., a w jego pracach uczestniczyli sekretarze lub podsekretarze stanu z ministerstw: finansów, gospodarki, transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, nauki i szkolnictwa wyższego, spraw wewnętrznych, spraw zagranicznych, administracji i cyfryzacji, środowiska, a także zaproszeni przedstawiciele izb branżowych, organizacji pozarządowych i środowisk naukowych.
Iwona Dżygała z wydziału prasowego Ministerstwa Gospodarki zapewnia jednak, że to sytuacja przejściowa i już rozpoczęły się prace nad powołaniem nowego zespołu. Nie chce jednak nic mówić o terminie powołania czy o zakresie tematycznym jego prac.
Na powrót do negocjacyjnego stołu liczy Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. mówi Faryś.
Za powołaniem nowego zespołu opowiada się także Wojciech Drzewiecki, szef Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego "Samar". – mówi Drzewiecki, według którego zespół skupiający przedstawicieli sektora i wszystkich resortów mających wpływ na jego funkcjonowanie może być dobrym forum do współpracy. Jego zdaniem w pracach nowej grupy powinny jednak uczestniczyć wszystkie bez wyjątku resorty, i to aktywnie. mówi Drzewiecki.
To m.in. dlatego mimo starań członków starego zespołu, w tym przedstawicieli Ministerstwa Gospodarki, szanse na osiągnięcie większego sukcesu za pierwszym razem były niewielkie. –– wyjaśnia Drzewiecki.
Zastąpienie akcyzy podatkiem uzależnionym od parametrów ekologicznych to od lat jeden z głównych postulatów producentów i sprzedawców aut. Branża namawia też do wprowadzenia możliwości pełnego odliczenia VAT od samochodów służbowych. Innym ważnym obszarem jest kontrola pojazdów. Dzięki usprawnieniu systemu stacji kontroli pojazdów z dróg mają zniknąć stare, niebezpieczne auta, które stopniowo zostałyby wyparte przez samochody przyjazne środowisku. Takie rozwiązania wprowadziły już sąsiednie kraje. Byłyby kosztowne, ale z czasem pomogłyby ożywić rynek i zwiększyć wpływy do budżetu.
Produkcja aut spadnie w tym roku do poziomu 560 tys. sztuk