Nic się nie ukryje przed wścibskim okiem fotoreporterów! Tym razem pecha miał
wicepremier Janusz Piechociński. Wyszło na jaw, że rządowa limuzyna miała specjalne zadanie o poranku…
"Po śniadaniu dorosła córka Janusza Piechocińskiego rozsiadła się na kanapie wygodnego audi. Auto przeleciało jak strzała przez miasto i zatrzymało się dopiero przed szpitalem klinicznym MSW. Córka ministra wysiadła, a tato poszedł do lecznicy. Minister nie kryje, że podrzucił córkę na warszawski Mokotów." - donosi Fakt.
- mówi gazecie Piechociński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|