Majątek wart miliardy. Kto stoi za potęgą Geely?
Geely Auto to kluczowa marka należąca do Zhejiang Geely Holding – największej prywatnej chińskiej grupy motoryzacyjnej. Jej założycielem jest Eric Li, czyli 151. najbogatszy człowiek świata, którego majątek "Forbes" wycenia na niemal 19 mld dolarów. Koncern zatrudnia ponad 50 tys. osób, dysponuje 12 zakładami produkcyjnymi i pięcioma centrami badawczo-rozwojowymi (w Hangzhou, Ningbo, Göteborgu, Coventry i Frankfurcie). Nad samą stylistyką aut pracuje ponad tysiąc projektantów w czterech studiach na świecie. Do miliardera należą również takie marki jak Volvo, Polestar, Lotus, Zeekr czy Proton.
W pierwszym półroczu 2026 roku Grupa Geely dostarczyła klientom ponad 1,9 mln samochodów (wzrost o 30% r/r). W Polsce za dystrybucję marki odpowiada spółka Jameel Motors Poland. Dotychczasowymi lokomotywami sprzedaży były SUV-y: elektryczny EX5 oraz hybrydowy Starray EM-i. Jednak już po wakacjach to właśnie nowe Geely E2 (w Chinach sprzedawany jako Geome Xingyuan) ma szansę stać się prawdziwym bestsellerem. Czym chce przekonać polskich kierowców?
Tak wygląda Geely E2. Jest większy, niż myślisz
Geely E2 wjeżdża do segmentu samochodów miejskich, w którym dziś rządzą Toyota Yaris i Skoda Fabia, a swoich sił próbuje BYD Dolphin Surf. Przewagę E2 widać już w wymiarach: auto ma 4135 mm długości, 1805 mm szerokości i 1580 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2,65 m, dzięki czemu chińska nowość oferuje przestronność spotykaną zwykle w autach kompaktowych, takich jak Skoda Scala czy Kia Ceed.
Mam 186 cm wzrostu i bez trudu znalazłem właściwą pozycję za kierownicą. Fotele są obszerne, miękkie i z długim siedziskiem. Ten kierowcy ma 6-stopniową elektryczną regulację, a pasażera 4-stopniową, w obu dla wersji Max i Ultra jest podgrzewanie.
A jak sytuacja wygląda z tyłu? Sprawdziłem to: trudno uwierzyć, że w tak zwartym nadwoziu pasażerowie tylnej kanapy mają tyle swobody na nogi – można się tam rozsiąść niemal jak w kinie. To zasługa płaskiej podłogi i odpowiedniego wyprofilowania siedzisk. Co ważne, mimo miejskich gabarytów, nad głowami również nie brakuje miejsca.
Komfort w wersji mini. Kabina E2 zaskakuje przestronnością
W kabinie widać dbałość o detale. Mięsista kierownica pokryta mikrofibrą świetnie leży w dłoniach, a jasna skórzana tapicerka potęguje wrażenie obcowania z autem droższym niż jest faktycznie. Projekt kokpitu oparto na cyfrowych interfejsach. Centralny punkt stanowi duży, 14,6-calowy ekran, pod którym umieszczono nawiewy. System multimedialny działa błyskawicznie, choć rozplanowanie menu z dużymi ikonami wymaga chwili przyzwyczajenia – liczba opcji i ustawień może zaskoczyć osoby nawykłe do systemów europejskich czy japońskich. Geely E2 oferuje m.in. zaawansowane sterowanie głosowe oraz system kamer 540 stopni.
Praktycznym dodatkiem jest szybka ładowarka indukcyjna do smartfonów (50 W; wersja Ultra). Producent wygospodarował też aż 36 schowków, w tym 20-litrowy w konsoli centralnej, 10-litrową szufladę przed pasażerem oraz 28-litrowe pojemniki pod tylną kanapą.
Dwa bagażniki i 36 schowków. Rodzinna rewolucja w małym nadwoziu
Auto dysponuje dwoma bagażnikami. Przedni (tzw. frunk) ma 70 litrów – idealnie nadaje się na kable do ładowania lub mokre rzeczy po treningu. Tylny oferuje 375 litrów, co jest wynikiem godnym większych hatchbacków segmentu C. Po złożeniu asymetrycznie dzielonej kanapy przestrzeń transportowa rośnie do 1320 litrów. Regularne kształty i praktyczne haczyki ułatwią codzienne zakupy.
Dwa silniki do wyboru i napęd na tył. Ten maluch zaskakuje na światłach
Geely E2 wykorzystuje akumulatory LFP (litowo-żelazowo-fosforanowe) dostarczane przez CATL. Ich konstrukcja nie zawiera kobaltu, co przekłada się na wysoką żywotność i brak efektu pamięci. Lepiej znoszą częste ładowanie dużą mocą i szybciej przyjmują energię. W Polsce auto dostępne będzie w dwóch wariantach napędu:
- Silnik 82 KM (150 Nm), akumulator 35 kWh, zasięg 252 km (wersja Pro).
- Silnik 116 KM (150 Nm), akumulator 47 kWh, zasięg do 345 km.
Choć na papierze parametry te nie zapowiadają sportowych emocji, to start spod świateł jest dynamiczny – sprint do 50 km/h zajmuje 4,6 sekundy. Napęd na tylną oś gwarantuje przy tym dobrą trakcję. Szybkie ładowanie (30-80%) trwa około 19 minut, a zaledwie 10 minut pod kablem DC pozwala zwiększyć zasięg o 120 km. To wyniki, których nie powstydziłoby się wielu europejskich konkurentów.
34 600 zł za nowe auto. Czy polski cennik wytrzyma to uderzenie?
Geely E2 kosztuje w Chinach od 61 800 juanów, czyli około 34 600 zł. Model ten stał się tam hitem – w 2025 roku był najlepiej sprzedającym się autem; łącznie na drogi wyjechało 465 000 egzemplarzy. W kwietniu 2026 r. ponownie był najpopularniejszym autem w Chinach, osiągając niemal 35 tys. sprzedanych sztuk i wyprzedzając m.in. Teslę Model Y oraz Xiaomi SU7.
W Polsce głównymi rywalami EX2 będą m.in. Cupra Raval czy Volkswagen ID. Polo, które kosztują od 99 900 zł. Cena nowości od Geely powinna być od nich odczuwalnie niższa. Szacuje się, że podstawowy wariant zadebiutuje w Europie w granicach 18-20 tys. euro, co na naszym rynku oznaczałoby kwotę rzędu 79 000-87 000 zł. Ze względu na cła importowe i koszty transportu nie uda się jednak zasypać przepaści dzielącej nas od oferty za Wielkim Murem. Sytuację dodatkowo komplikuje też fakt, że program dopłat "NaszEauto" już nie istnieje.
Z drugiej strony, na rynku zdominowanym przez przerośnięte SUV-y brakuje poręcznych i dopracowanych aut elektrycznych. E2 zapewnia praktyczny zasięg, wygodne nadwozie z pojemnym bagażnikiem i jednocześnie dobrze wygląda. Z atrakcyjnie skalkulowaną ceną przedstawiciel elektrycznej rodziny Geely może stać się przepustką świata aut zasilanych prądem. Jednocześnie z finasowaniem dedykowanym dla klienta indywidualnego może być atrakcyjną opcją z rozsądną ratą miesięczną za użytkowanie.
Wersje wyposażenia Geely E2 w Polsce: Pro, Max i Ultra
Geely E2 w Polsce zadebiutuje po wakacjach. Nowicjusz będzie dostępny w trzech wersjach: Pro, Max i Ultra.
Najtańszy model Pro wyróżnia się bogatym pakietem systemów bezpieczeństwa i multimediami. Standard to:
- Automatyczna klimatyzacja z nawiewami na drugi rząd;
- Ekran multimediów 14,6 cala oraz 8,8-calowy wyświetlacz wskaźników;
- 70-litrowy bagażnik z przodu (frunk);
- Pełny pakiet asystentów kierowcy (ADAS): adaptacyjny tempomat (ACC), monitoring martwego pola (BSD), ostrzeganie o ruchu poprzecznym z przodu i z tyłu (FCTA/RCTA), asystent utrzymania pasa ruchu (ELKA) oraz centralna poduszka powietrzna;
- Elektrycznie regulowane fotele przednie (kierowcy w 6 kierunkach, pasażera w 4);
- Tapicerka ze skóry ekologicznej i skórzana kierownica wielofunkcyjna;
- Nawigacja i muzyka online z obsługą Apple CarPlay / Android Auto oraz aktualizacjami OTA;
- Kamera cofania, czujniki parkowania i automatyczne reflektory LED;.
Wersja Max obejmuje pełne wyposażenie wersji Pro i dodaje kluczowe elementy podnoszące komfort w chłodniejsze dni:
- Podgrzewane fotele przednie (kierowcy i pasażera);
- Podgrzewana kierownica (pozostałe elementy wyposażenia, w tym koła i multimedia, jak w wersji Pro).
Najbogatsza odmiana Geely E2 Ultra zapewni lepsze wykończenie, detale stylistyczne oraz mnóstwo gadżetów. Standard to:
- System kamer panoramicznych 540°;
- Elektrycznie sterowana klapa bagażnika;
- Ładowarka bezprzewodowa do telefonu;
- 16-calowe felgi aluminiowe (zastępują obręcze stalowe);
- Dwukolorowe nadwozie;
- Oświetlenie ambientowe;
- System nagłośnienia z 6 głośnikami (zamiast 4);
- Metalowe nakładki progowe.
Skąd wzięła się firma Jameel Motors? Nowy gracz w Polsce
Jameel Motors to firma należąca do rodzinnej spółki Abdul Latif Jameel założonej w Arabii Saudyjskiej w 1945 roku przez zmarłego szejka Abdula Latifa Jameela. Jako niezależny dystrybutor motoryzacyjny działa w Wielkiej Brytanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Turcji, Maroku, Egipcie, Algierii, Japonii, Chinach, Australii i Monako. Tam sprzedaje samochody takich marek jak m.in. Toyota, Lexus, BYD, GAC Motor, MG Motor, Farizon Auto czy Hino.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
