Beata Tadla została okradziona. Dziennikarce złodzieje ukradli 4-letnią
hondę CR-V, wartą około 80 tysięcy złotych. Razem z autem zniknęły jej
najlepsze ubrania…
Wszystko zaczęło się od nieszczęścia przyjaciela Tadli, eksperta od komunikacji Adriana Furgalskiego, który miał wypadek na skuterze - ma obie ręce w gipsie. Dziennikarka zapewniła mu opiekę - informuje Fakt.
- opowiada w rozmowie z bulwarówką Tadla. W tym samym czasie zniknął jej samochód.
- mówi prezenterka, która w samochodzie miała też swe najlepsze stroje. Tego dnia nagrywała materiały promocyjne dla "Wiadomości", w których ma zadebiutować za kilka miesięcy. W aucie zostały również jej klucze do mieszkania.
- mówi Tadla. - - podsumowuje prezenterka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|