Nowa Mazda CX-5 sprzedaje się w ciemno. Polska liderem w Europie
Nowa Mazda CX-5 wchodzi na rynek z przytupem, jakiego dawno nie widzieliśmy. Okazuje się bowiem, że Polacy zamówili ponad 3500 sztuk tego japońskiego SUV-a zupełnie w ciemno, nie czekając na jazdy próbne czy choćby możliwość obejrzenia samochodu na żywo. Żaden inny kraj UE nie może pochwalić się takim wynikiem – wyprzedzamy nawet Niemcy i Hiszpanię. Już co trzecia Mazda CX-5 sprzedana w Europie (30%) trafi właśnie na polskie drogi.
Co ciekawe, ponad połowa kupujących to nowi klienci, którzy nigdy wcześniej nie mieli Mazdy. Największą popularnością cieszy się najbogatsza wersja Homura (34%) w charakterystycznym kolorze Soul Red Crystal (36%). Niemal co trzecia CX-5 została skonfigurowana z napędem na cztery koła AWD. Skąd bierze się tak ogromne zainteresowanie tym SUV-em? Przejechałem tą nowością ponad 800 km w dwa dni i mam swoje spostrzeżenia…
Nowa Mazda CX-5 w świetnym stylu. Tak wygląda japoński SUV
Nowa Mazda CX-5 – z maską poprowadzoną o 5 cm wyżej i długą kabiną lekko opadającą w stylu coupe – wygląda najlepiej w swojej historii. Projektanci z Hiroszimy pokazują, że ich język stylistyczny Kodo, który pozwala japońskiej marce błyszczeć na ulicy, ciągle daje niesamowite pole do popisu. Drapieżności dodają nowe reflektory Matrix LED z podwójną sygnaturą świateł dziennych. To oświetlenie, którego próżno szukać u wielu chińskich rywali. Snop światła jest niezwykle jasny, a system automatycznie i precyzyjnie "wycina" pojazdy nadjeżdżające z naprzeciwka.
Z tyłu, na elektrycznie sterowanej klapie bagażnika, zamiast logo z uskrzydlonym "M" widnieje elegancki napis MAZDA. Nie brakuje też smaczków nawiązujących do japońskiego rzemiosła. Jednym z ciekawszych są delikatne wcięcia czarnych nadkoli w błotniki, będące odwołaniem do tradycyjnej sztuki łączenia drewnianych konstrukcji Kigumi Koho, co ma symbolizować solidność konstrukcji. Zresztą podobny kształt powtórzono w progach – w ten sposób sprytnie zamaskowano większe gabaryty, dzięki czemu CX-5 nadal wygląda zwiewnie.
Mazda CX-5 urosła i atakuje premium. BMW i Volvo mają się czego bać?
Pod względem wymiarów nowa Mazda CX-5 atakuje SUV-y klasy premium – na celowniku jest m.in. BMW X1, Mercedes GLA czy Volvo XC40. Japoński model ma teraz 4,7 m długości, czyli urósł aż o 115 mm (cały przyrost trafił do rozstawu osi, który wynosi teraz 2815 mm). Samochód jest też o 30 mm wyższy i o 15 mm szerszy. Na drodze stoi pewnie, jakby w każdej chwili był gotów wbić się w zakręt. Jednak zanim zakręcą się koła, warto dokładniej rozejrzeć się w kabinie…
Rewolucja w kabinie Mazdy. Usługi Google są, ale za jedną rzeczą będziecie tęsknić
Od progu widać dbałość o detale. Jakość wykonania tradycyjnie stoi na wysokim poziomie, a miękkie materiały i solidny montaż sprawiają, że CX-5 wygląda bardziej elegancko niż nieco zbyt plastikowy Volkswagen Tiguan.
Także rozplanowanie wnętrza to nowy rozdział w stylistyce japońskiej marki. Przed sobą, zamiast klasycznych cyfrowych zegarów stylizowanych na analogowe, mam wskaźniki podzielone na ćwiartki w stylu BMW. Podoba mi się to rozwiązanie ze względu na logiczność i prostotę konfiguracji z poziomu kierownicy. Szkoda tylko, że Mazda nie wsłuchała się uważniej w głosy kierowców zmęczonych ekranami dotykowymi. Niestety, ubyło przycisków, zniknął też panel obsługi klimatyzacji – większość funkcji przejął 15,6-calowy wyświetlacz stacji multimedialnej z usługami Google.
W praktyce oznacza to, że aby zmienić temperaturę, intensywność nawiewu czy głośność radia, trzeba dotykać ekranu. System działa sprawnie, ale nie daje takiej wygody obsługi bez odrywania wzroku od drogi, jak stare, metalowe pokrętła. To odważny krok, ale czy na pewno w dobrą stronę? Moim zdaniem – niekoniecznie. Ergonomia ucierpiała na ołtarzu nowoczesności. Fizyczne przyciski na środku zostały jedynie do podstawowych funkcji, jak odparowywanie szyb czy światła awaryjne.
Sytuację częściowo ratują gładkie przełączniki na kierownicy, które ułatwiają obsługę często używanych funkcji, takich jak wybór trybu Mi-Drive czy sterowanie tempomatem. Mazda daje też możliwość wyciszenia nadwrażliwych asystentów: ograniczeń prędkości oraz monitorowania uwagi – jednym przyciskiem umieszczonym po lewej stronie od kierownicy. Proste i przydatne. Do pełni szczęścia mamy nagłośnienie Bose (12 głośników), zgrabnie zaprojektowaną ładowarkę smartfonów, czytelny wyświetlacz head-up o wymiarach 10x3 cale, a z tyłu dwa porty USB-C i podgrzewanie siedzeń.
Wziąłem miarkę i wszedłem do środka. Tyle miejsca Mazda CX-5 ma naprawdę
Kierowca o moim wzroście (ok. 186 cm) szybko znajdzie wygodną pozycję do prowadzenia auta. Fotele solidnie podpierają kręgosłup, a lekko obniżona linia szyb poprawiła widoczność. Z przodu jest wyraźnie przestronniej.
A co z tyłu? Pasażerowi o podobnej posturze pozostaje aż 14 cm luzu przed kolanami. Sprawdziłem to miarką. Miejsca nad głową też nie brakuje. Mazda wydłużyła również tylne drzwi, które otwierają się niemal pod kątem 90 stopni – rodzice wkładający dzieci do fotelików będą zachwyceni.
Bagażnik urósł o 61 litrów i ma teraz 583 l przestrzeni ładunkowej. Po złożeniu siedzeń powstaje płaska powierzchnia o długości niemal 2 metrów i pojemności 2019 l do sufitu. To już poziom, który bije na głowę nawet większą Mazdę CX-60.
Jak jeździ i jak się prowadzi nowa Mazda CX-5?
Za kierownicą nie ma co liczyć na "kopnięcie" turbiny. Mazda trzyma się tradycji i stawia na szlachetną siłę płynącą z pojemności. Pod maską pracuje nowy wolnossący silnik 2.5 e-Skyactiv G o mocy 141 KM z systemem miękkiej hybrydy. Inżynierowie zastosowali też system dezaktywacji dwóch cylindrów przy niskim obciążeniu. Efekt?
Nowa CX-5 wszystko robi o klasę lepiej od poprzednika. Idealnie czuje się w spokojnej jeździe – automat zręcznie dobiera przełożenia, a w kabinie jest tak cicho, że przy 120 km/h można usłyszeć szmer wycieraczek. Wersja z napędem 4x4 i-Activ od 0 do 100 km/h przyspiesza w 10,9 sekundy. Auto sprawia wrażenie żwawego, ale powyżej 4500 obr./min silnik głośniej daje o sobie znać. Jest też tryb Sport, jednak nie ma mowy o wciskaniu w fotel. Specjaliści od wygłuszenia solidnie zapracowali na swoje wynagrodzenie. Pod względem komfortu akustycznego nową generację od starej dzieli przepaść.
Jak na SUV-a ważącego 1600 kg, Mazda prowadzi się lekko. Cieszy harmonijnym połączeniem stabilności i komfortu, w czym zasługa zmodyfikowanego zawieszenia. To samochód, który daje więcej frajdy z jazdy, niż można by oczekiwać w tym segmencie. W zakrętach nie przechyla się przesadnie i nie buja. Napęd i-Activ AWD wspólnie z systemem GVC Plus za wszelką cenę starają się nie wypuścić z rąk przyczepności. Spalanie? Wynik 7,5 l na 100 km osiągnąłem bez specjalnych starań. Napęd na wszystkie koła zwiększa też możliwości holownicze – SUV poradzi sobie z przyczepą o masie do 2000 kg.
To koniec silników jakie znacie. Mazda 2.5 Skyactiv-Z to mechaniczny majstersztyk
Prawdziwą sensacją w ofercie Mazdy będzie wolnossąca, 2,5-litrowa jednostka Skyactiv-Z, wspierana przez autorski system hybrydowy. Japońscy inżynierowie zapowiadają ją jako ostatni krok w ewolucji idealnego silnika spalinowego. Nowa konstrukcja ma zastąpić dotychczasowe silniki z rodzin Skyactiv-G oraz Skyactiv-X. O co tyle szumu? Chodzi o niespotykaną wydajność. Kluczem jest spalanie wyjątkowo ubogich mieszanek paliwowych. Mówiąc po ludzku: silnik wyciśnie absolutne maksimum z każdej kropli benzyny, marnując przy tym minimum energii.
Mazda twierdzi, że Skyactiv-Z bez trudu spełni rygorystyczne normy Euro 7. Co ważne, nie odbędzie się to kosztem dynamiki. To rzadkość, bo zazwyczaj surowe eko-normy "duszą" osiągi nawet o 30 procent. Tutaj ma być inaczej. Producent z Hiroszimy zapowiada też, że te rozwiązania trafią do większych, 6-cylindrowych silników w modelach CX-60 i CX-80.
Nadjeżdża nowa Mazda CX-5 z silnikiem 2.5 Skyactiv-Z. To hybryda
– W przypadku silnika Skyactiv-Z planujemy zastosowanie nowej technologii izolacji cieplnej. Zamienia ona ciepło, które normalnie by uciekało, na dodatkową moc – mówi Masahisa Yamakawa, inżynier Mazdy. – Chcemy stworzyć napęd, który jest genialny sam w sobie, a w połączeniu z jednostką elektryczną daje jeszcze lepsze efekty – podkreśla inżynier.
Pierwszym autem wyposażonym w silnik Skyactiv-Z będzie właśnie nowa Mazda CX-5. 2,5-litrowa jednostka zostanie połączona z autorskim systemem hybrydowym. Taki SUV z "idealnym silnikiem spalinowym" trafi na rynek w 2027 roku.
Ile kosztuje nowa Mazda CX-5? To japoński SUV w chińskiej cenie
Mazda CX-5 obecnie jest dostępna wyłącznie z silnikiem benzynowym 2.5 e-Skyactiv G 141 KM w połączeniu z sześciobiegową skrzynią automatyczną oraz z napędem na przednie lub na cztery koła (FWD lub AWD). Przewidziano cztery poziomy wyposażenia: Prime-Line, Centre-Line, Exclusive-Line oraz Homura.
Najtańsza Mazda CX-5 w wersji Prime-Line kosztuje od 139 900 zł. Z taką ceną i solidnym silnikiem pod maską, Mazda rzuca rękawicę nawet chińskim markom. To twardy orzech do zgryzienia dla konkurencji, bo już w bazie oferuje m.in.:
- 17-calowe felgi,
- reflektory LED,
- cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,25 cala,
- centralny ekran dotykowy 12,9 cala z systemem Google,
- przewodową łączność z Apple CarPlay i Android Auto,
- system audio z 8 głośnikami,
- adaptacyjny tempomat Mazda Radar Cruise Control,
- asystenta hamowania awaryjnego Smart Brake Support.
Wersja Centre-Line: 19-calowe koła i head-up
Wersja Centre-Line to pośredni poziom wyposażenia. Samochód kosztuje od 156 300 zł (164 900 zł z napędem 4x4). W tej konfiguracji oferuje:
- felgi 19 cali ze szlifem diamentowym,
- przyciemniane szyby i czarne relingi dachowe,
- tapicerkę ze sztucznej skóry i zamszu,
- wyświetlacz przezierny head-up,
- bezprzewodową łączność ze smartfonem,
- elektrycznie sterowaną klapę bagażnika.
Wersja Exclusive-Line czy Homura? Polacy nie żałują sobie przy konfiguracji
Wersja Exclusive-Line kosztuje od 165 300 zł (173 900 zł z AWD). Wewnątrz znajdziemy m.in. system kamer 360°, nagłośnienie Bose (12 głośników) oraz szklany dach.
Najpopularniejsza w Polsce wersja Homura to wydatek od 179 000 zł (187 600 z AWD). To tutaj standardem są wentylowane fotele z prawdziwej skóry, adaptacyjne matrycowe reflektory LED oraz największy ekran 15,6 cala. To wyposażenie godne klasy premium w cenie, która wciąż pozostaje konkurencyjna – nawet po dołożeniu szklanego dachu i metalizowanego lakieru cena pozostaje poniżej 200 000 zł.
Nowa Mazda CX-5 – cennik 2026 i wersje wyposażenia
Mazda CX-5 2.5/141 KM | Napęd | Cena |
|---|---|---|
CX-5 Prime-Line | FWD (przód) | od 139 900 zł |
CX-5 Centre-Line | FWD/AWD (4x4) | 156 300/164 900 zł |
CX-5 Exclusive-Line | FWD/AWD | 165 300/173 900 zł |
CX-5 Homura | FWD/AWD | 179 000/187 600 zł |
Nowa Mazda CX-5 kontra Toyota RAV4, Volkswagen Tiguan i Volvo XC40
Nowa Mazda CX-5 – dane techniczne, silnik, wymiary, osiągi
2,5 e-SKYACTIV G | |||
Przeniesienie napędu (FWD = na koła przednie; AWD = na 4 koła) |
| FWD | AWD |
Skrzynia biegów (liczba biegów; AT = automatyczna) |
| 6AT | |
Typ silnika (liczba cylindrów; I = rzędowy; DOHC = 2 wałki rozrządu w głowicy) |
| I4 DOHC 16 zaworów | |
Pojemność skokowa | cm3 | 2488 | |
Średnica cylindra x skok tłoka | mm | 89 x 100 | |
Typ wtrysku paliwa |
| Wtrysk bezpośredni | |
Stopień sprężania |
| 13,0:1 | |
Układ redukcji emisji |
| Katalizator trójdrożny | |
Moc maksymalna | kW (KM)/ obr./min. | 104 (141) / 4500 – 5000 | |
Maks. moment obrotowy | Nm / obr./min. | 238 / 3500 - 3750 | |
Prędkość maks. | km/h | 187 | 185 |
Przyśpieszenie (0-100 km/h) | s | 10,5 | 10,9 |
Typ paliwa |
| 95RON | |
Zużycie paliwa wg normy WLTP
| l/100km | 7,0 | 7,4-7,5 |
Emisje CO2 (w cyklu mieszanym)
| g/km | 157 - 159 | 168 - 169 |
Klasa emisji |
| Euro 6e | |
Pojemność zbiornika paliwa | l | 56 | 58 |
Akumulator |
| 24V |
Typ nadwozia | SUV | |
Liczba miejsc | 5 | |
Wymiary zewnętrzne | ||
Długość całkowita | mm | 4690 |
Szerokość całkowita | mm | 1860 |
Wysokość całkowita (bez obciążenia, wraz z relingami dachowymi) | mm | 1695 |
Rozstaw osi | mm | 2815 |
Nawis przedni | mm | 965 |
Nawis tylny | mm | 910 |
Wymiary wewnętrzne | ||
Wysokość kabiny do sufitu, z przodu (bez szyberdachu) | mm | 1007 |
Wysokość kabiny do sufitu, z tyłu (bez szyberdachu) | mm | 1020 |
Szerokość kabiny na wysokości ramion, z przodu | mm | 1462 |
Szerokość kabiny na wysokości ramion, z tyłu | mm | 1412 |
Szerokość kabiny na wysokości bioder, z przodu | mm | 1401 |
Szerokość kabiny na wysokości bioder, z tyłu | mm | 1331 |
Ilość miejsca na nogi w przednim rzędzie siedzeń | mm | 1058 |
Ilość miejsca na nogi w tylnym rzędzie siedzeń | mm | 1012 |
Bagażnik | ||
Pojemność do poziomu pokrywy, z siedzeniami tylnego rzędu w pozycji normalnej | l | 583 |
Pojemność bagażnika do sufitu, z siedzeniami tylnego rzędu złożonymi | l | 2019 |
Wysokość od podłogi bagażnika do rolety zasłaniającej | mm | 533 |
Długość przestrzeni bagażowej do tylnego rzędu siedzeń | mm | 994 |
Długość przestrzeni bagażowej do pierwszego rzędu siedzeń (po złożeniu siedzeń tylnych) | mm | 1978 |
Szerokość komory bagażnika pomiędzy wnękami tylnych kół | mm | 1050 |
Wysokość progu załadunku, od poziomu ziemi | mm | 779 |
Bagażnik | ||
Pojemność do poziomu pokrywy, z siedzeniami tylnego rzędu w pozycji normalnej | l | 583 |
Pojemność bagażnika do sufitu, z siedzeniami tylnego rzędu złożonymi | l | 2019 |
Wysokość od podłogi bagażnika do rolety zasłaniającej | mm | 533 |
Długość przestrzeni bagażowej do tylnego rzędu siedzeń | mm | 994 |
Długość przestrzeni bagażowej do pierwszego rzędu siedzeń (po złożeniu siedzeń tylnych) | mm | 1978 |
Szerokość komory bagażnika pomiędzy wnękami tylnych kół | mm | 1050 |
Wysokość progu załadunku, od poziomu ziemi | mm | 779 |
Min. masa własna | kg | 1629 / 1664 - 1687 |
Maksymalny dopuszczalny nacisk osi przedniej | kg | 1192 FWD / 1204 AWD |
Maksymalny dopuszczalny nacisk osi tylnej | kg | 1123 FWD / 1153 AWD |
Maksymalna dopuszczalna masa holowanej przyczepy niehamowanej | kg | 750 |
Maksymalna dopuszczalna masa holowanej przyczepy hamowanej | kg | 2000 |
Maksymalna dopuszczalna masa holowanej przyczepy hamowanej | kg | 2000 |
Maksymalne dopuszczalne obciążenie dachu (relingi dachowe / bagażnik dachowy) | kg | 85 |