Nissan mierzy temperaturę pracownikom
Czegoś podobnego jeszcze nie było! Nissan umieścił przed wejściem do swej siedziby specjalne czujniki, które mają wykrywać podwyższoną temperaturę u pracowników. W ten sposób japoński koncern motoryzacyjny walczy z grypą.
- Gigant z USA pozbywa się fabryk w Polsce
- Google ostrzeże Polaków przed grypą
- Grypa atakuje! Lekarze nie dają rady
- Takie auta mogą wymyślać tylko w Japonii
- Qashqai, czyli hit Nissana po poprawkach
- Juke, nowy Nissan z napędem na cztery kółka
- Elektryczny Nissan dla zapracowanych
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przychodzący do pracy muszą zbliżyć twarz do maszyny na trzy sekundy, na odległość około 15 centymetrów. Jeśli pracownik jest zdrowy, w czujniku zapala się zielone światło. Jeśli temperatura ciała jest wyższa niż 38 stopni, włącza się czerwone światło i alarm dźwiękowy.
"Nie chodzi o to, że nie ufamy naszym pracownikom, ale niektórzy przychodzą nawet, jeśli nie czują się dobrze, i wirus może rozprzestrzenić się na innych pracowników" - tłumaczy dyrektor firmy Hitoshi Kawaguchi.
Przy próbnym użyciu czujników nie wykryto gorączki u żadnego pracownika.
Do siedziby Nissana w Jokohamie, na południowy zachód od Tokio, przyjeżdża codziennie około 3 tys. zatrudnionych tu osób.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!