Od stycznia do lipca 2008 roku Polacy kupili sobie 2769 aut Mitsubishi. W porównaniu z wynikiem siedmiu miesięcy 2007 roku, kiedy sprzedano 1872 aut, to niemal 50 proc. lepiej. Tylko w lipcu - samym środku lata - do nowych klientów wyjechało z salonów 376 samochodów (to o prawie 15 proc. więcej niż przed rokiem).

Bestsellerem jest Outlander. Do końca lipca wybrało go 1030 osób, czyli dwa razy więcej niż przed rokiem. W minionym miesiącu 155 kierowców zdecydowało się na jazdę SUV-em (45 proc. wzrostu w odniesieniu do lipca 2007).

Drugi na liście przebojów jest pikap L200. Samochód skusił 613 kierowców - to niemal 20 procent więcej w porównaniu do tego samego okresu 2007 r. Lipiec - 93 samochody znalazły nowego właściciela (15 proc. więcej niż przed rokiem).

Najnowszy lancer sedan jak błyskawica zdobywa popularność. Mało tego, jak donoszą nam ludzie z Mitsubishi - zamówienia ciągle znacznie wykraczają poza terminy dostaw. Słowem zapisz się do kolejki i czekaj - a naprawdę warto. Przez pierwszych siedem miesięcy sprzedano 467 aut (w lipcu 45 kierowców wyjechało za kierownicą nowiutkiego lancera).

Colt, czyli wystrzałowy maluch Mitsubishi, także nie daje sobie w kaszę dmuchać - od stycznia do lipca ludzie kupili niemal 300 autek 5-drzwiowych (37 proc wzrostu; wynik sprzedaży z lipca to 47 coltów 5d) i 144 trzydrzwiówki (ponad 14 proc. więcej).

Prawdziwa, twarda terenówka, czyli mitsubishi pajero, uwiodła 121 kierowców. Legenda Dakaru nie powiedziała ostatniego słowa i wypatruje kolejnych fanów, dlatego miejcie się na baczności…