Volvo nie cierpi pijaków…
Szwedzi wyposażą swoje auta w strażnika trzeźwości - bezwzględnego i stanowczego jak szwedzka policja. Piłeś? Nigdzie nie pojedziesz…
- Wyrok za handel "na krechę"
- Domowe alkomaty mogą oszukać
- C30 Green Racing - zielona wyścigówka
- Błyszczące S80 pręży muskuły
- Słoneczny patrol na rozgrzewkę
- Spalanie? Nic na setkę
- Uwaga na policyjne volvo!
- Koniec jazdy po kielichu!
- Bez dachu bezpieczniej
- Auto, pijak i twarde prawo
- Dmuchanie w trudny poranek
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak działa najnowszy alkomat? Przed odpaleniem auta trzeba dmuchnąć w "gadżet z rurką" wielkości komórki. Urządzenie sprawdza powietrze, a potem falami radiowymi
przesyła wynik do komputera sterującego silnikiem.
Jeśli zaświeci czerwona lampka, to znaczy, że kierowca ma we krwi ponad 0.2 mg/l alkoholu - elektronika samochodu odcina zapłon i nie ma jazdy. Producent twierdzi, że skomplikowane urządzenie
jest odporne na próby oszustwa przez "dmuchnięcie" np. z balonika…
Wyniki badania są zapamiętywane na pół godziny - dzięki temu nie trzeba chuchać za każdym wyłączeniem samochodu. Poza tym można go zabrać do kieszeni i będzie działać. Mało tego, sam
prześle dane do samochodu, ale tylko w promieniu 10 m.
Koniec jazdy po kielichu już od początku 2008 roku. Najpierw alcoguard pojawi się w S80, V70 i XC70 jako opcja, później chcą uzbroić mniejsze modele.
Volvo chce sprzedać rocznie ok. 2 tysięcy samochodów z alkomatami. Większość w Szwecji, ale część trafi też do Europy i Ameryki. Chwała im za to…





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!