Kontrowersyjny eksperyment drogówki. Co na to kierowcy?
Policja rozpoczęła ogólnopolską akcję. To prawdziwy eksperyment. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że kierowcy w czasie jazdy mogli poczuć się co najmniej dziwnie…
- Policjant spowodował śmiertelny wypadek i uciekł
- Bezprawne mandaty od straży
- Jak wykręcić się od mandatu? Oto trzy sprytne triki
- Zobacz, za co dostaniesz 500 zł mandatu
- Koniec drogowego bezprawia pod twoim domem
- Śląska aglomeracja zablokowana. Wystarczył jeden wypadek
- Tragedia na drodze. Zginęła młoda matka, niemowlę w szpitalu
- Wojna taksówkowa na ulicach Warszawy
- Nie trzeba będzie okazywać policjantowi prawa jazdy
- Nieodpłatne używanie samochodu firmowego dokumentuje faktura wewnętrzna
- Czy pracownik musi rozliczyć w PIT odkupiony od firmy samochód
- Zobacz brawurowy pościg Alfą Romeo z dramatycznym finałem
- Szokująca prawda o drogach wyszła na jaw! To nokautujący cios
- Czy od zakupu auta z Holandii trzeba zapłacić VAT i akcyzę?
- Zobacz, na jakie samochody stać Polaka
- Łapali go trzy razy w ciągu godziny. Za każdym razem puszczali
- Mandatu drogowego nie można zaliczyć do kosztów
- Mandacik? Dziękuję, nie płacę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ogólnopolską kampanię społeczną "Jedziesz? Nie klikaj!" zainaugurowała mazowiecka policja. Celem akcji jest uświadomienie kierowcom, jak niebezpieczne może być pisanie sms-ów podczas prowadzenia samochodu. A co jeśli któryś z kierowców odebrał właśnie sms od policji w czasie prowadzenia auta?
W ramach kampanii, w ciągu najbliższych trzech dni, do 8 milionów użytkowników sieci telefonii komórkowej Plus dotrą specjalnie przygotowane informacje mówiące o zagrożeniu, jakie stwarza pisanie sms-ów w trakcie prowadzenia samochodu. Twarzą kampanii został Kevin Aiston, Anglik znany z programu telewizyjnego "Europa da się lubić", który od dziesięciu lat mieszka w Polsce.
Aiston, który jest strażakiem, podkreślał, że bardzo często uczestniczy w ratowaniu ofiar wypadków drogowych. Jeden z nich - jak powiedział - szczególnie zapamiętał. "Kierowca, który go spowodował, pisał sms-a do bliskiej osoby, że zaraz będzie na miejscu. Nie dokończył go pisać, bo zderzył się czołowo z innym samochodem. Ten sms kosztował życie pięciu osób, które zginęły w wypadku" - mówił Aiston.
Jak podkreślił zastępca komendanta mazowieckiej policji Rafał Batkowski, z badań wynika, że kierowca piszący sms-y w trakcie jazdy samochodem zachowuje się na drodze tak, jakby miał prawie promil alkoholu we krwi. "Taki kierowca nie potrafi jechać po wyznaczonym torze jazdy, ma wolniejszy refleks i z opóźnieniem podejmuje decyzję" - mówił Batkowski.
Mazowieccy policjanci zamierzają kontynuować akcję. Kolejne sms-y z ostrzeżeniami trafią do kierowców przed wakacjami, a następnie przed rozpoczęciem roku szkolnego.
Inauguracja kampanii odbyła się nieprzypadkowo 11 maja. Dlaczego?



















































~koko2011-05-16 18:47
Co za idiotyczny pomysł ! A drogówka szkoda gadać co jeszcze wymyśli!!!Za dużo ich tam pracuje i z nudów im odwala! Redukcja etatów to najlepsze wyjście.
~Krzysztof2011-05-11 22:01
No dobra, ale nie wszyscy mają kartę z Plusa.
~Wiesio13 brudna dziwka2011-05-11 19:17
jak dorze że nie mam karty z plusa który jest dyspozycyjny dla wszekiej maści ******* politycznych
~zdziwiony2011-05-11 17:40
Te barany przesłali mi sms w czasie jazdy, i to z nagłówkiem Policja,im już powoli odbiera rozum,niech jeszcze każą każdy samochód wyposażyć w koguty, każde województwo inny kolor,
~biały2011-05-11 17:35
proszę o pomoc. Czy na znaku zakaz zatrzymywania można umieszczać dodatkowe napisy np. od godz. 13. do 16.00. Mile widzane odpowiedzi od funkcjonariuszy drogówki
~leks2011-05-11 17:01
nie ma szoku :)
~jacóś2011-05-11 16:48
Dlaczego kierowcy są w szoku?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!