Dziennik.plMotoryzacja

Czwartek, 23 lutego 2012

Imieniny: Damiana, Romany, Florentyna

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 4°C

Ruch w salonach samochodowych tak duży jak na autostradzie

2010-12-10 | Ostatnia aktualizacja: 09:34 | Komentarze: 7 | skomentuj

/ Inne

Padł kolejny miesięczny rekord rejestracji samochodów osobowych – ze wstępnych danych systemu CEPiK wynika, że w listopadzie na drogi wyjechało dokładnie 31 908 nowych aut.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-23

temp. min -9°C max. 9°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dzięki listopadowemu wynikowi tegoroczna sprzedaż nowych pojazdów już przekroczyła ubiegłoroczną – od stycznia z salonów wyjechało ponad 273 tys. nowych aut, czyli o niemal 2 tys. więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego.

Dealerzy przyznają, że tak dobrego miesiąca nie mieli od sześciu lat. Ostatni raz magiczna trzydziestka pękła w kwietniu 2004 roku – wtedy sprzedali rekordową liczbę aut tuż przed naszym przystąpieniem do Unii Europejskiej. Powód skoku sprzedaży był ten sam co dziś – zmieniające się przepisy dotyczące odliczeń VAT od samochodów z kratką.

Właśnie styczniowa zmiana prawa sprawia, że klienci szturmują salony. Szczególnie ci flotowi. Dealerzy przyznają, że grudzień może być jeszcze lepszy. – Już w pierwszym tygodniu ostatniego miesiąca roku przeżywaliśmy prawdziwe oblężenie. Klienci wykupili praktycznie wszystko, co zostało nam na składzie. Teraz zamawiają samochody na przyszły rok i robią przedpłaty, aby mogli odliczyć od nich VAT – opowiada nam sprzedawca w jednym z krakowskich salonów Skody.

Ale do salonów coraz chętniej zaglądają także klienci indywidualni. Kuszą ich promocje na samochody, których nie można dostać w wersji z kratką (głównie auta miejskie oraz sedany), lecz także świadomość tego, że od stycznia zwiększa się z 22 do 23 proc. stawka VAT na auta.

Zdaniem wszystkich dealerów grudzień będzie pod względem sprzedaży jeszcze lepszy niż listopad, co wpłynie na wynik całoroczny. Praktycznie za pewnik można przyjąć to, że w tym roku z salonów wyjedzie ponad 300 tys. samochodów (ostatni raz tak dobry wynik branża motoryzacyjna zanotowała w 2008 i 2003 roku). Problem w tym, że po tłustym roku 2010 może nadjechać bardzo chudy rok 2011. Zdaniem zarówno samych dealerów, jak i analityków czeka nas powtórka z historii w 2004 roku, gdy po świetnym kwietniu załamała się sprzedaż majowa. Zbliżające się wielkimi krokami zmiany podatkowe sprawią, że już w styczniu salony zaczną świecić pustkami – nie będzie w nich zarówno samochodów (wykupionych do końca grudnia przez klientów firmowych), jak i samych klientów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Wypowiedzi: 7
  • ~bolek2010-12-14 18:50

    Mati, a co Ci mówili w EFlL, że jak się kupic pickuo`a to dalej sa odpisyw przyszlym roku?

  • ~Robert2010-12-13 22:45

    A jak sprzedaż w styczniu spadnie będziemy świadkami kolejnej fali lobbingu na rzecz podatku ekologicznego. Zapraszam na starszeauta pl.

  • ~bodzio2010-12-12 20:05

    Promocje. To zależy u kogo. W Mitsu, Renault sporo tego. W takim VW praktycznie ich nie ma. I tak się bardzo dobrze sprzedają co widać na raportach. Nie potrzebują wyprzedawać się.

  • ~mati2010-12-12 19:41

    Ja moge odetchnac z ulga, zdazylem na czas wziac w leasing kratke. Dobrze, ze zabalaem sie za to wczesniej bo teraz z tego co moi 'moj' doradca z efl, to jest bardzo duzy ruch i sporo strasu, bo to ostatni dzwonek. Nie kazdy ma tyle kasy na koncie, zeby sobie kupic navare, a ci co nie maja to oszczedzaja jak moga.

  • ~Paulina2010-12-11 14:51

    nie kazdy ma ,,piedziesiąt patoli" by wydac na auto.

    Biorą samochody z kratka ci, którzy chca zaoszczędzic..
    zaoszczedzic też będzie można biorąc po nowym roku pikapa..
    ,ale prawda jest,ze ,,zakup''napedzony przez kratkę i podwyzke vatu-o 1% może w styczniu sie zalamać

  • ~m-532010-12-10 23:59

    Klasyczny balon. Na dodatek głównie w komentarzu. Delikatnie mówiąc nierzetelna informacja.
    "ponad 273 tys. nowych aut, czyli o niemal 2 tys. więcej niż w tym samym okresie
    roku ubiegłego."

    Jaki to szturm i oblężenie skoro sprzedaż r/r wzrosła o raptem 0,7%, śmiech na sali. Na dodatek napędzana zmianą przepisów podatkowych.

    No i w końcu, czy podwyżka VAT o 1% rzeczywiście działa mobilizująco? Jeżeli mam te pięćdziesiąt patoli na koncie, to za kwartał mam o 1% więcej. Mogę kupić na wiosnę i mieć nowy rocznik. A jak dilerom sprzedaż przysiądzie to będą bardziej skłonni do rozmów.
    To działanie na łapu-capu ma sens jedynie w przypadku pojazdów z kratką i to tych droższych.

    Ja tam się nie wyrywam. Spokojnie mogę sobie jeździć Navarą. Jednorazowa amortyzacja, cały VAT do odliczenia, od paliw też.

  • ~Piter2010-12-10 22:03

    z samochodami nie jest az tak źle
    co prawda nie ma skody ,ale są jeszcze dostępne inne marki..i można jeszcze zdążyć wziąć w leasing samochód

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    «