Przy tak ponurej pogodzie lepiej jednak nie. Włączone światła, zwłaszcza rano i przy opadach, powodują, że jesteśmy lepiej widziani. Nie tylko przez innych kierowców, ale także pieszych. Poprawia się bezpieczeństwo.

Mało tego, samowolne, całodobowe używanie świateł wyrobi we wszystkich kierowcach nawyk. Wsiadając do samochodu, odruchowo będziemy je włączać. Zwłaszcza że prawdopodobnie od 1 kwietnia wejdzie przepis o całorocznej jeździe z zapalonymi reflektorami.