Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec jazdy na światłach

12 października 2007, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Od 1 marca w dzień można jeździć bez włączonych świateł. Policja nic nam za to nie zrobi. Tylko czy naprawdę warto gasić żarówki?
Przy tak ponurej pogodzie lepiej jednak nie. Włączone światła, zwłaszcza rano i przy opadach, powodują, że jesteśmy lepiej widziani. Nie tylko przez innych kierowców, ale także pieszych. Poprawia się bezpieczeństwo.

Mało tego, samowolne, całodobowe używanie świateł wyrobi we wszystkich kierowcach nawyk. Wsiadając do samochodu, odruchowo będziemy je włączać. Zwłaszcza że prawdopodobnie od 1 kwietnia wejdzie przepis o całorocznej jeździe z zapalonymi reflektorami.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj