Zobacz masakrę najtańszego auta świata
Nadeszła chwila prawdy! Tata nano, obwieszczone najtańszym autem pod słońcem, wpadło w ręce europejskich inżynierów od bezpieczeństwa. Indyjski maluch przeszedł pierwsze testy zderzeniowe. Egzamin miał sprawdzić, czy samochód jest na tyle twardy, by wozić Europejczyków. Zobacz film!
- Zobacz, jak robią samochód na... powietrze
- Najtańszy samochód świata już w marcu!
- Najtańsze auto świata będzie ekologiczne
- Najtańszy samochód z dieslem już w Polsce
- Oto samochody twardsze niż stal
- Zobacz, jak torturują nowego opla z Polski
- Jaguar i Land Rover za ponad 2 miliardy
- TATA wjeżdża do Polski
- Najtańszy samochód w Polsce!
- Tani samochód przyjedzie z Francji
- Stare samochody wiozą śmierć! Zobacz film
- Tanie auto na prąd przyjedzie z Indii
- Wielka wpadka Toyoty. Chevrolet niczym stal
- Zobacz listę najlepszych i najgorszych aut
- Najtańsze auto świata w Polsce za grosze!
- Oto najbezpieczniejsze auto świata
- Najtańsze auto świata kupisz w Polsce!
- Z puszek po piwie składa... auta
- ULC, czyli nowe auto za 5,5 tysiąca zł!
- Zobacz masakrę na czterech kołach
- Nano, czyli najtańszy samochód świata!
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Inżynierowie z firmy Tata przywieźli z Indii do Wielkiej Brytanii dwa modele nano zmodyfikowane tak by spełniać surowe europejskie normy bezpieczeństwa. Zdaniem producenta, wszystkie
zmiany jakie kryła karoseria rozbitych egzemplarzy będą miały auta, które najpewniej w 2012 roku pojawią się w salonach sprzedaży krajów Starego Kontynentu. Oba nano użyte do eksperymentu
dostały poduszkę powietrzną dla kierowcy, wzmocnienia karoserii i drzwi plus zmodyfikowane przednie zderzaki oraz dodatkowe pianki pochłaniające energię podczas zderzenia.
>>>Tata nano - samochód
za 7 tys. zł!
Test? Pierwsza próba to uderzenie w bok nano z prędkością 50 km/h. Druga - zderzenie czołowe z prędkością 56 km/h - cios raził 40 procent przodu od strony kierowcy. Werdykt - indyjski
maluch wyszedł z tej masakry obronną ręką i zdał oba egzaminy.
Jednak Clive Hickman, szef inżynierów firmy Tata otwarcie powiedział, że taki wynik nie byłby możliwy gdyby spróbować rozbić najprostszą wersję nano jaka jest sprzedawana w Indiach.
Najzwyczajniej w świecie samochód zgniótłby się niczym puszka po piwie przydeptana nogą.
>>>Najtańsze auto idzie jak gorące bułeczki
Jak przyznają Brytyjczycy przeprowadzone badania to pierwszy krok ku przepustce na europejskie rynki. Zastrzegają jednak, że modele nano, które mają wjechać na drogi Niemiec czy Wielkiej Brytanii muszą mieć obowiązkowo m.in. poduszki powietrzne. Pozostaje jeszcze kwestia rygorystycznych testów Euro NCAP - by je spełnić nie wystarczy tylko "pianka". A im więcej bezpieczeństwa tym wyższa cena, dlatego wielce prawdopodobne jest, że nano pozostanie najtańszym autem... ale w Indiach.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!