Marka z Hiroszimy jest bardzo oszczędna w słowach. Z pierwszych informacji wynika, że pod "płynącą" karoserią prototypu kryje się napęd na obie osie, najnowszej generacji mocny silnik z wtryskiem paliwa i jeszcze gorąca skrzynię biegów. W kabinie utknięto mnóstwo systemów bezpieczeństwa.

Twórcy są pewni, że gdyby kazamai trafiła do produkcji, to jej osiągami cieszyłby się każdy kierowca. Krótko mówiąc - szybko, ekonomicznie i ekologicznie.

Mazda kazamai zadebiutuje pod koniec sierpnia na międzynarodowym salonie samochodowym w Moskwie. Wtedy japońska marka zdradzi swoją słodką tajemnicę.