Zaczęło się od filmu "Szpieg, który mnie kochał" ("The spy who loved me") - tam Bond (Roger Moore) nurkuje zamknięty w kabinie lotusa esprit. Szef Rinspeeda - Frank M. Rinderknecht - pozazdrościł tej zabawki słynnemu 007. Postanowił stworzyć coś podobnie uniwersalnego - na drogę i pod wodę.

Jak twierdzą twórcy, prototypowy sQuba poradzi sobie wyśmienicie w obu "żywiołach". Szwajcarskie cacko to roadster z karoserią z lekkich włókien węglowych. Na powierzchni tylne koła nakręca silnik elektryczny.

Maksymalne zanurzenie - 10 metrów. Pod zgrabnymi kształtami pracują mechanizmy niczym z okrętu podwodnego. Pasażerowie mają oddychać przez pokładowy system zasilania tlenem - rurka w ustach skutecznie przeszkodzi nie tylko w namiętnościach. Manewrowanie po głębinach zapewnią dwie śruby napędowe z tyłu i specjalne dysze na dziobie.

sQuba Concept zadebiutuje na marcowych targach motoryzacyjnych w Genewie. Ciekawe, czy wystawią wielkie akwarium dla spragnionych mokrych wrażeń?