Wartość inwestycji szacowana jest na około 260 mln dolarów. Szef departamentu przemysłu, transportu i łączności Ministerstwa Gospodarki Uładzimir Dziernawoj przypomniał, że biznesplan wspólnej chińsko-białoruskiej fabryki powstał już w ubiegłym roku, ale z powodu kryzysu jego realizacja została przełożona. "Miniony rok był rokiem kryzysowym, dlatego dopracowanie biznesplanu oraz związane z nim uzgodnienia nie zostały doprowadzone do stadium finalnego" - powiedział.

Jako dodatkową przyczynę zatrzymania prac nad projektem fabryki Dziernawoj wymienił wysunięcie przez stronę chińską "niewykonalnych żądań" dotyczących rozmiarów białoruskiego wkładu w inwestycję oraz zagwarantowanie przez Białoruś pełnego dostępu na rynek rosyjski.

"Obecnie proces rokowań trwa, choć nieco się spowolnił z powodu niepewności związanej z kwestiami ceł na samochody w ramach unii celnej Rosji, Kazachstanu i Białorusi" - dodał.

Białoruski wiceminister gospodarki Anatol Filonau powiedział w czwartek agencji BiełaPAN, że nie może na tym etapie rozmów zdradzić, jaki model Cherry będzie produkowany na Białorusi. Zauważył jednak, że chiński przemysł motoryzacyjny rozwija się bardzo dynamicznie, czego dowodem jest zakup przez koncern Geely firmy Volvo za ponad dwa miliardy dolarów.

"Nie będę zdziwiony, jeśli okaże się, że za jakiś czas zaczną wypierać europejskich producentów z rynku" - podsumował.

Od 1 lipca na Białorusi, w Rosji i Kazachstanie zacznie obowiązywać wspólny Kodeks Celny w ramach unii celnej, którą utworzono pod koniec ubiegłego roku. Z dniem jego wejścia w życie znacznie wzrosną wewnętrzne cła importowe na samochody zagraniczne. Związane to jest z dostosowaniem ceł na Białorusi i w Kazachstanie do znacznie wyższych ceł w Rosji.

Według ocen ekspertów białoruskich ceny samochodów używanych wzrosną na Białorusi średnio o 30-40 procent w zależności od rocznika. Spowoduje to wzrost opłacalności produkcji samochodowej na terytorium tego kraju.

W chwili obecnej na Białorusi istnieje tylko jedno przedsiębiorstwo produkujące samochody osobowe - montownia irańskich samochodów Samand. W ubiegłym roku taśmę opuściło 241 pojazdów. W planach na ten rok przewidziano produkcję 1100 sztuk. Firma Ford wycofała się z wytwarzania samochodów na Białorusi po dwóch latach obecności na rynku - w roku 2000. Oficjalną przyczyną zamknięcia fabryki pod Mińskiem była jej nieopłacalność.

Na 1000 mieszkańców 9,5-milionowej Białorusi przypada 260 samochodów osobowych. W Niemczech liczba ta jest ponad dwukrotnie wyższa.

Michał Janczuk (PAP/Biełsat)