Dziennik Gazeta Prawana logo

To nie żart! Chińskie auta wjadą z Białorusi

29 kwietnia 2010, 17:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ford uciekł z Białorusi aż się za nim kurzyło. Na placu boju została montownia irańskich samochodów Samand. Jednak już niedługo motoryzacja kraju rządzonego przez Łukaszenkę ożyje. Mińsk wznowił rozmowy z chińskim koncernem Cherry o produkcji na Białorusi aut tej marki.

Wartość inwestycji szacowana jest na około 260 mln dolarów. Szef departamentu przemysłu, transportu i łączności Ministerstwa Gospodarki Uładzimir Dziernawoj przypomniał, że biznesplan wspólnej chińsko-białoruskiej fabryki powstał już w ubiegłym roku, ale z powodu kryzysu jego realizacja została przełożona. "Miniony rok był rokiem kryzysowym, dlatego dopracowanie biznesplanu oraz związane z nim uzgodnienia nie zostały doprowadzone do stadium finalnego" - powiedział.

Jako dodatkową przyczynę zatrzymania prac nad projektem fabryki Dziernawoj wymienił wysunięcie przez stronę chińską "niewykonalnych żądań" dotyczących rozmiarów białoruskiego wkładu w inwestycję oraz zagwarantowanie przez Białoruś pełnego dostępu na rynek rosyjski.

"Obecnie proces rokowań trwa, choć nieco się spowolnił z powodu niepewności związanej z kwestiami ceł na samochody w ramach unii celnej Rosji, Kazachstanu i Białorusi" - dodał.

Białoruski wiceminister gospodarki Anatol Filonau powiedział w czwartek agencji BiełaPAN, że nie może na tym etapie rozmów zdradzić, jaki model Cherry będzie produkowany na Białorusi. Zauważył jednak, że chiński przemysł motoryzacyjny rozwija się bardzo dynamicznie, czego dowodem jest zakup przez koncern Geely firmy Volvo za ponad dwa miliardy dolarów.

"Nie będę zdziwiony, jeśli okaże się, że za jakiś czas zaczną wypierać europejskich producentów z rynku" - podsumował.

Od 1 lipca na Białorusi, w Rosji i Kazachstanie zacznie obowiązywać wspólny Kodeks Celny w ramach unii celnej, którą utworzono pod koniec ubiegłego roku. Z dniem jego wejścia w życie znacznie wzrosną wewnętrzne cła importowe na samochody zagraniczne. Związane to jest z dostosowaniem ceł na Białorusi i w Kazachstanie do znacznie wyższych ceł w Rosji.

Według ocen ekspertów białoruskich ceny samochodów używanych wzrosną na Białorusi średnio o 30-40 procent w zależności od rocznika. Spowoduje to wzrost opłacalności produkcji samochodowej na terytorium tego kraju.

W chwili obecnej na Białorusi istnieje tylko jedno przedsiębiorstwo produkujące samochody osobowe - montownia irańskich samochodów Samand. W ubiegłym roku taśmę opuściło 241 pojazdów. W planach na ten rok przewidziano produkcję 1100 sztuk. Firma Ford wycofała się z wytwarzania samochodów na Białorusi po dwóch latach obecności na rynku - w roku 2000. Oficjalną przyczyną zamknięcia fabryki pod Mińskiem była jej nieopłacalność.

Na 1000 mieszkańców 9,5-milionowej Białorusi przypada 260 samochodów osobowych. W Niemczech liczba ta jest ponad dwukrotnie wyższa.

Michał Janczuk (PAP/Biełsat)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj