Ten pechowy finał testu i to na oficjalnej premierze nowego auta będzie ciągnąć się za Volvo bardzo długo. Na oczach tłumu dziennikarzy, w czasie próby systemu, który ma chronić ludzi, a który okrzyknięto hitem technicznym, wszystko poszło nie tak jak powinno i wszystko nagrała kamera. Zobacz film.
. Szwedzi dumni ze swojej nowości chcieli zaprezentować jak działa elektronika odpowiedzialna m.in. za
automatyczne hamowanie w sytuacji kryzysowej…
>>>Nowe volvo ratuje brunetki, blondynki i rude
Podczas jednej z prób , czyli system którego zadaniem, jest ostrzeżenie kierowcy o niebezpieczeństwie (stojący/ruchomy obiekt na trasie ruchu) i w razie braku reakcji człowieka za kierownicą automatyczne hamowanie…
W tym momencie już pewnie wiecie, co poszło nie tak jak powinno… i… układ nie zadziałał a samochód wpakował się
najzwyczajniej w tył przyczepy.
p
marki wszystko zwalili na błąd człowieka w czasie przygotowań do testu. Ich zdaniem, gdyby za kierownicą siedział człowiek (w testowym modelu siedział nanekin), najpewniej zorientowałby się, że system nie działa prawidłowo.
>>>Stało się! Chińczycy kładą rękę na Volvo
: "Czy ten samochód jest robiony w Chinach?". Przypominamy, że w marcu chińska firma Geely podpisała w fabryce pod Goeteborgiem umowę dzięki której przejmie produkcję samochodów osobowych Volvo od Forda.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|