- To nie Fundacja Lux Veritatis, której prezesem jest ojciec Tadeusz Rydzyk, została obdarowana przez bezdomnego dwoma samochodami. Dlatego nie musiała płacić podatku od darowizny. Izba Administracji Skarbowej w Warszawie zakończyła badanie sprawy - ustalił dziennik.pl w zeszły piątek (CZYTAJ WIĘCEJ>>).

Po naszej publikacji Adam Szłapka, poseł i sekretarz Nowoczesnej, który w styczniu zaczął drążyć sprawę darowizny, teraz złożył do warszawskiej IAS pismo zatytułowane "Wniosek o przeprowadzenie kontroli".

- Zadałem kolejne pytania. Chcę dowiedzieć się, kto był stroną darowizny dwóch samochodów, o których mówił Tadeusz Rydzyk w wywiadzie dla Telewizji Trwam. Na kogo zostały zarejestrowane te - jak to powiedział Rydzyk - "volkswageniki" i czy mityczny obdarowany zapłacił należny podatek - powiedział dziennik.pl Szłapka.

Poseł dopytuje również, jakie kroki zamierza podjąć stołeczna skarbówka w celu wyjaśnienia, jak mówi: okoliczności tej zaskakującej, wręcz niewiarygodnej darowizny.

- Trudno oprzeć się wrażeniu, że urzędnicy, bojąc się konsekwencji, jakie mogą ich spotkać ze strony oligarchy Tadeusza Rydzyka, tak silnie powiązanego z obecną władzą, przerzucają sprawę niczym gorący kartofel. Chcą być od niej jak najbardziej z daleka. A sądzę, że mogło dojść do jakiegoś przekrętu i tego nie odpuszczę - zarzeka się parlamentarzysta.

W rozmowie z nami wyjaśnia, że chce dojść, jaka instytucja obecnie zajmuje się sprawą, z czego wynika ciągłe przekazywanie jej kolejnym izbom i urzędnikom oraz czy powinien spodziewać się dalszej wędrówki złożonych przez niego dokumentów.

Sprawą zajmuje się także Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Śledczy są na etapie "czynności sprawdzających" (CZYTAJ WIĘCEJ>>)

Przypomnijmy: założyciel Radia Maryja ujawnił, skąd ma auta. Stwierdził, że bezdomny Stanisław z Warszawy miał ufundować samochody za pieniądze wygrane w lotto. Ofiarodawca zmarł.