Na początek trochę historii. W 2012 roku w halach AMZ Kutno rozpoczęły się prace nad nową odsłoną legendy polskich dróg. Projekt budowy auta ruszył po nawiązaniu współpracy AMZ z firmą Polfarmex, z pozoru dalekiej od branży samochodowej, bo produkującej… leki i suplementy diety. Pierwsze Syrenki naszych czasów powinny były wyjechać z fabryki AMZ w 2016 roku. Produkcja jednak nie ruszyła (CZYTAJ WIĘCEJ>>).

Dziennik.pl sprawdził, co dzieje się z reanimacją legendy polskiej motoryzacji. AMZ Kutno skierowało nas do… Polfarmexu. Żeby ciągnąć temat firma farmaceutyczna postanowiła powołać… Fabrykę Samochodów Osobowych Syrena S.A. (FSO Syrena).

Dlaczego rozstaliście się z AMZ Kutno?

Maciej Pawlak, prezes zarządu FSO Syrena w Kutnie: Formuła współpracy z AMZ Kutno się wyczerpała. Powstał projekt samochodu S201, został zrealizowany, zbudowana została seria samochodów w AMZ Kutno, przeprowadzono proces homologacji i w tym miejscu współpraca przy tym projekcie została zakończona.

Dzięki zaangażowaniu głównego inwestora, firmy Polfarmex powołano do życia FSO Syrena S.A. w Kutnie. Dwa lata temu spółka rozpoczęła prace nad budową samochodu, od początku. Zdecydowaliśmy się na nadwozie typu hatchback. Efektem tych prac jest samochód Vosco S106.

I na jakim etapie jest projekt nowego samochodu? Ile kilometrów przejechały już prototypy?

Z projektem prototypu S106 jesteśmy już po wszystkich badaniach homologacyjnych na kategorię M1 (samochody osobowe - przyp. red.). Obecnie kompletujemy raporty z badań i dokumentację homologacyjną, aby dopełnić formalności i złożyć wniosek o wydanie homologacji. Na dzień dzisiejszy testy drogowe prowadzone są na 6 pojazdach, w tym jeden z niech przygotowywany jest do testu długodystansowego na specjalnym symulatorze drogi, który ma uzupełnić zdobytą wiedzę. Pojazdy łącznie przejechały kilkadziesiąt tysięcy kilometrów w różnych warunkach. Dystans zwiększa się z każdym dniem. Rozpoczęliśmy też prace nad kolejną serią pięciu aut.

Dlaczego zmieniło się nadwozie? Z jakiego materiału wykonano karoserię?

Kształt nadwozia został zmieniony pod kątem wymagań inwestora, który po zakończeniu projektu S201 zgodził się na dalsze inwestycje w rozwój projektu. Karoserię wykonano z żywic epoksydowych o odpowiednio dobranych właściwościach fizyko-chemicznych, aby spełniły najnowsze wymagania homologacyjne, a także pozwoliły na małoseryjną produkcję nadwozi.

Platforma to najdroższy element auta. Projektowaliście ją własnymi siłami, czy została zaadoptowana z auta już istniejącego?

Platforma jest w całości naszą konstrukcją, natomiast wykorzystuje elementy układu napędowego i zawieszania pochodzące od General Motors.

Jak z bezpieczeństwem konstrukcji? Były już testy zderzeniowe?

Testy zderzeniowe - obowiązkowe dla tej kategorii pojazdów - przeprowadzono na jednym z sześciu prototypów w ramach homologacji, wynik był pozytywny. A próbę zrealizowano w nowym obiekcie Przemysłowego Instytutu Motoryzacji w Warszawie.

To będzie mocne auto? Jakie silniki przewidziano?

Obecnie podstawowym silnikiem jest jednostka 1.4 l o mocy od 87-100 KM. Producentem jest także General Motors. Jednostka napędowa spełnia najnowsze wymagania homologacyjne (Euro 6), a także wychodzi naprzeciw dalszym zmianom w kierunku zaostrzania emisji szkodliwych gazdów planowanym w przyszłości.

Będzie wersja LPG?

Jednostka napędowa jest dostosowana do wymagań instalacji LPG, jednak na obecną chwilę nie prowadzimy prac związanych z adaptacją takiego zasilania.

To może wersja elektryczna?

Oczywiście, że tak. Spółka FSO Syrena w Kutnie wystąpiła do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju z wnioskiem o dofinansowanie budowy samochodu elektrycznego. Po otrzymaniu dofinansowania, w październiku 2017 rozpoczęliśmy realizacje projektu. Pierwsze prace badawcze realizowane są zgodnie z harmonogramem. W końcu tego roku planujemy pochwalić się pierwszym prototypem samochodu elektrycznego.

Wiadomo już, na jaki zasięg i parametry mogą liczyć kierowcy?

Elektryczny silnik ma moc maksymalną 88 KM (moc ciągłą 58 KM) i dysponuje momentem obrotowym równym 220 Nm. Typowo dla elektrycznych jednostek napędowych maksymalny moment obrotowy będzie do dyspozycji kierowcy od razu po uruchomieniu silnika. Napęd trafi na przednie koła za pośrednictwem skrzyni bezstopniowej, przewidziano też odzyskiwanie energii w trakcie hamowania (rekuperacja - przyp. red.). Cztery sekundy potrwa przyspieszenie od zera do 50 km/h, 80 km/h licznik pokaże po 8,6 s, a sprint do setki zajmie 13,5 s. Prędkość maksymalna to ok. 135 km/h.

Zasięg na jednym ładowaniu to ok. 210 km, a średnie zużycie energii elektrycznej wg cyklu NEDC wynosi ok. 14,6 kWh/100 km. Projekt przewiduje zastosowanie zestawu akumulatorów litowo-jonowych o pojemności 22 kWh, które składają się z 336 ogniw pakietowych. Ładowanie do pełna przy wykorzystaniu standardowej ładowarki powinno trwać 9 godzin, naładowanie od 0 do 80 proc. pojemności baterii jest możliwe w 40 minut (warunkiem jest użycie ładowarki 22 kW).

Skąd pochodzą środki na realizację całego projektu?

Projekt samochodu spalinowego finansowany jest z kapitału własnego firmy FSO Syrena w Kutnie. Bezpośrednie nakłady na prace rozwojowe to nie koniec ponoszonych kosztów. To także nakłady na sprzęt, infrastrukturę, szkolenia, rozwój pracowników, narzędzia do przyszłej produkcji.

Nakłady poniesione i planowane do poniesienia przy budowie samochodu elektrycznego pochodzą z środków własnych, ale przy wsparciu środków unijnych. W 2017 roku firma FSO Syrena S.A. otrzymała dofinansowanie w ramach programu Innomoto, realizowanego przy współudziale instytucji pośredniczącej NCBiR, w wysokości ok. 4,62 mln zł. Planowane zaangażowanie środków własnych w projekt wynosi 6,94 mln zł.

Kiedy można spodziewać się produkcji wersji spalinowej? Raczej małe serie, czy na większą skalę?

Produkcja samochodu nie jest procesem łatwym, ani też tanim. Homologacja, o którą się staramy, jest homologacją małej serii, tzn. do 1000 sztuk rocznie. W pierwszym okresie podana ilość będzie dla nas oczywiście nieosiągalna, musimy przygotować narzędzia i przyrządy usprawniające proces produkcji. Obecnie budowa samochodu odbywa się głównie w sposób "ręczny", przy minimalnej automatyzacji. Aby móc konkurować na rynku oraz zapewnić wydajność, musimy część obszarów produkcyjnych usprawnić w celu poprawy wydajności procesu.

Pierwsze serie produkowane w obecnym zakładzie będą seriami kilkudziesięciu aut. Aktualnie zakład w Kutnie jest rozbudowywany, powierzchnia produkcyjna zostanie zwiększona prawie dwukrotnie. Planowane oddanie budynku - druga połowa 2018 roku. W rozbudowywanym zakładzie będziemy w stanie produkować około 100 sztuk samochodów oraz prowadzić prace rozwojowe.

W przypadku rozwoju sprzedaży - na co zresztą liczymy - musimy się liczyć z koniecznością budowy nowego zakładu.

Ile nowe auto z FSO Syrena będzie kosztować?

Trudno oczywiście na dzień dzisiejszy precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie. Oczywiście jest to naturalne, iż konkurowanie ceną z producentami produkującymi auta wielkoseryjnie nie ma najmniejszych szans. Staramy się, aby cena naszego samochodu była jak najbardziej atrakcyjna, jest ona zależna jednak od: ilości kupowanych komponentów (ceny od dostawców), nakładów poniesionych na wykonane narzędzia produkcyjne i montażowe, zakładanych wielkości serii produkcyjnych, automatyzacji procesu produkcyjnego i wielu podobnych elementów. Ostateczna cena będzie możliwa do podania przed uruchomieniem pierwszej serii produkcyjnej.

A z jakimi obecnymi autami ma konkurować na rynku?

Samochód Vosco S106 jest samochodem o rozmiarach Opla Corsy, Volkswagena Polo, Skody Fabii. Ze względu jednak na wielkość produkcji, unikatowość auta, celować będziemy w grupę aut droższych i reprezentowanych przez np. Volkswagena Beetle czy Mini.

Gdzie samochody miałoby być sprzedawane i potem serwisowane?

Projekt modelu sprzedaży oraz serwisowania jest w trakcie opracowywania. Większym wyzwaniem, w naszej opinii, jest zbudowanie efektywnie działającej sieci serwisowej, realizującej na odpowiednim poziomie naprawy gwarancyjne jak i pogwarancyjne. Nie chcemy zdradzać na tym etapie szczegółów, prowadzimy rozmowy odnośnie realizacji tego zadania z partnerami zewnętrznymi.

Co z prawami do nazwy Syrena?

Na dzień dzisiejszy nie posiadamy praw do nazwy Syrena. Prowadzimy postępowanie rejestracyjne dotyczące znaku towarowego Syrena. Z tych powodów samochód spalinowy nazywa się Vosco S106 i pod taką nazwą jest prowadzony proces homologacji. O jakichkolwiek ewentualnych zmianach nazwy auta będziemy mogli mówić dopiero po pełnym wyjaśnieniu praw własności znaku towarowego Syrena.

Może planujecie reinkarnację Poloneza, Nysy, Mikrusa czy Warszawy?

Ideą naszej działalności jest zbudowanie samochodów nawiązujących do historii polskiej motoryzacji. Chcemy tworzyć kolejne samochody, nawiązujące stylistyką do kultowych już polskich aut. Jest to związane jednak z poniesieniem kolejnych dużych nakładów finansowych, zaangażowaniem zespołu projektantów, inżynierów, pracowników, firm współpracujących itd. Natomiast chcielibyśmy w niedalekiej, określonej przyszłości zaskoczyć projektem oraz prototypem kolejnego polskiego samochodu osobowego.