Pierwszy polski samochód elektryczny trafi na żyletki? Konstruktorzy piszą, ministerstwo milczy

| Aktualizacja:

ELV001 - taką nazwę nosi pojazd, który ogłoszono pierwszym polskim autem elektrycznym. Samochód powstał sześć lat temu w Mielcu i do dziś nikt nie zainteresował się jego rozwojem i produkcją. Nawet Ministerstwo Energii milczy w tej sprawie. Czy auto zbudowane kosztem 8 mln zł trafi na złom?

wróć do artykułu
  • ~kolaborant
    (2017-11-12 18:53)
    Idealny samochod do jazdy po miescie ,do pracy i z pracy jakies zakupy i do rana mozna ladowac .Ale zaden rzad nie byl i nie jest zainteresowany rozwojem przemyslu krajowego bo kto da łapówkę ? Wiec kazde ***** zagraniczne lepsze niz krajowy brylant ,bo za to pierwsze konto rosnie !
  • ~solidarne zakłamanie
    (2017-11-11 16:41)
    zwalić na ruskich że nie pozwalają na rozwój i produkcję !!!!
  • ~cvq
    (2017-10-25 10:49)
    Polska nie jest i jeszcze długo nie bedzie gotowa na takie rewolucje. pogadać można ,bo ładnie to wygląda, co innego zamożność społeczeństwa i rozwijanie rafinerii .
  • ~a..
    (2017-10-23 12:43)
    nazwijcie go Lech to może ruszy.
  • ~xcv
    (2017-10-20 13:01)
    500 doladadowan i akumulator na smietnik nowy kosztuje ale nie wliczaja w cene eksploatacji zima -20C jaki zasieg /przyspieszenie? akumulator rozladowany do 50proc jaki zasieg , przyspieszenie ? caly czas wozisz w aucie kilkaset kg akumulator lit b reaktywny wystarczy parawodna i wodor wybucha ... co robic z gora zuzytych akumulatorow
  • ~ksawer
    (2017-10-19 19:07)
    ... to niech produkują, Będzie sprzedaż będą zyski. Pewnie liczą na dofinansowanie renowacji zabytku.
  • ~Autor widmo
    (2017-10-18 00:46)
    Niw mówi się/nie pisze "trafi na żyletki", tylko: trafi na złom lub pójdzie na żyletki drogi i niedouczony autorze tekstu.
  • ~ENTER złośliwy
    (2017-10-16 21:45)
    ...daaaawno temu gdy robiliśmy tzw. "projekty racjonalizatorskie" dopisywało się kogoś znacznego z kierownictwa . Projekty przechodziły , wiadomo , a jakie oszczędności były dla zakładu . Poszła kasa do podziału , a życie toczyło się dalej po staremu. I tyle , a chłopaki zapomniały dopisać jakiegoś znacznego decydenta.
  • ~Wert
    (2017-10-16 17:44)
    Minister potrzebuje MISIA
  • ~Nie mówi się "trafi na żyletki"
    (2017-10-16 14:30)
    Auto może zostać "pocięte na żyletki" lub "trafić na złom"
  • ~Piecowy
    (2017-10-16 13:20)
    Wszystkich bym was lądował do pieca politycznehomofoby wszedzie i we wszystkim widzicie politykę nawet w tym elektrycznym samochodzie.
  • ~Pstryk-Pstryk
    (2017-10-16 05:06)
    W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałem, że w Polsce prototypy samochodów, które nigdy nie trafiają do produkcji, robi się z tak doskonałej stali, że można je potem przerobić na żyletki! A korweta "Gawron" zardzewiała!
  • ~misiu pysiu
    (2017-10-16 03:08)
    Tak sie koncza wszystkie projekty za panstwowe - czyli niczyje - fundusze.Rzad przeznacza pieniadze, czesc natychmiast jest rozkradana - za reszte robi sie byle co i zapomina sie o sprawie, do czasu az rzad nie wymysli nowego projektu. A ten caly Morawiecki od czasu do czasu podnieca sie oglaszaniem informacji o tym jak jego pomysly doprowadza Polske do potegi gospodarczej i wielu Polakow sie ludzi - widac lubia sie ludzic.
  • ~axa
    (2017-10-16 00:37)
    oj naiwni, wiadomo że tutaj nie chodzi o budowę auta elektrycznego ale wydawanie pieniędzy na jego powstawanie, znajomi królika muszą się nachapać, a taki gotowy model uniemożliwia wyprowadzanie pieniędzy z kasy państwa a zmusza do realnych działań przy wdrażaniu do produkcji czego nikt nie potrafi i nie pragnie robić
  • ~Pan Juzek
    (2017-10-16 00:03)
    Dotacja z EU rozkradziona to na ch... Nam jeszcze samochód
  • ~energetyk
    (2017-10-15 21:20)
    Kwestia nadwozia jest drugorzędna. Najważniejsze są baterie - a te w tej chwili na świecie ma Elon Musk z USA- ale gonią go inni.Ten kto rozwiąże najskuteczniej problem efektywności funkcjonowania baterii samochodowych wygra ten wyścig.Chodzi o najbardziej nowoczesne baterie o najmniejszej wadze,przy jak największej ich efektywności (dużej pojemności ( Ah) i wielkiej mocy energetycznej ( kW). Takiej przy której wyjazd sam. elektr. pozwoli pokonać - bez doładowania- odległość conajmniej 300-400 km (i to bez zmniejszenia parametrów trakcyjnych w czasie jazdy)
  • ~mkk
    (2017-10-15 21:10)
    1 1/2 h jazdy - 6 godzin ładowania baterii? Przy zasięgu 150 km? Toż to strasznie długie ładowanie. Czyli: cały projekt był, aby wydac pieniądze z Unii. A czy technicznie będzie to model sensowny, praktyczny, to już nie ważne....
  • ~pixel
    (2017-10-15 20:09)
    Proponuję posłać to na Kickstarter, jak robą to setki ludzi, a nie złorzeczyć na rząd. Jeżeli projekt faktycznie jest spoko, to sam się wybroni, znają się sponsorzy i klienci. Pomysł pompowania w to pieniędzy publicznych "bo to polska myśl techniczna" jest absurdalny. Ta myśl jest spóźniona o przynajmniej o 10 lat.
  • ~wrrr
    (2017-10-15 17:33)
    Nic dziwnego, że nikt nie był zainteresowany produkcją bo prawdopodobnie nikt o nim wcześniej nie słyszał! W Polsce trudno być wynalazcą bo tutaj dotychczas nikomu nie zależało na polskiej myśli technicznej. Wszyscy byli zapatrzeni w zagranicę!
  • ~winsor
    (2017-10-15 17:23)
    no słuchaj , oni nie pozwolą aby na tym zarobił ktos nie od nich, obcy z nikąd.

Może zainteresować Cię też: