Nowy Ford GT miał być produkowany przez dwa lata i to w limitowanej liczbie 500 sztuk. Jednak zainteresowanie, jakie wywołał ten model przeszło najśmielsze oczekiwania chyba nawet samego koncernu - tylko w ciągu jednego miesiąca chęć kupna GT zgłosiło niemal 11 tys. osób, a 6506 wypełniło kompletny formularz zamówienia.

Teraz Ford ogłosił, że w związku z tak wielką popularnością przedłuża produkcję GT o kolejne dwa lata.
Przedstawiciele firmy przyznają, że ugięli się pod naciskiem ogromnej góry listów od zainteresowanych kierowców.

Co ciekawe, już w formularzu zamówieniowym faworyzowani byli obecni posiadacze różnych modeli Forda i poprzedniego GT. Dlatego właśnie 87 proc. wybranych zgłoszeń zostało wysłanych właśnie przez właścicieli aut tego koncernu, a 69 proc. z nich jeździ poprzednią generacją amerykańskiego supersamochodu. Zapisy rozpoczęto 13 kwietnia 2016 r., a zakończono 12 maja.

Ile aut powstanie w ciągu 4 lat? Producent stwierdził, że nie może wyprodukować tylu samochodów by zaspokoić apetyt wszystkich chętnych, ale postara się spełnić życzenia swoich najbardziej lojalnych klientów i ambasadorów. Być może zdecyduje się stworzyć kolejne 500 modeli?

Pierwsze egzemplarze już zamówionych GT kierowcy odbiorą jeszcze przed końcem 2016 roku, a ich cenę określano granicą 450 tys. dolarów.

Konstrukcja współczesnego GT została wykonana z włókna węglowego. Sercem auta jest podwójnie doładowane 3,5-litrowe V6 EcoBoost o mocy ponad 600 KM. Jednostkę, wzorem legendarnego poprzednika i jak przystało na supersamochód, zamocowano centralnie.

Produkcja nowego forda GT ruszyła w 2016 roku, czyli dokładnie 50 lat po zwycięstwie nad Ferrari w Le Mans. Przypominamy, że swój tryumf w słynnym 24-godzinnym maratonie Ford powtórzył w tym roku - również pobił stajnię z Maranello.